Kobaltowy błękit

Kobold – dla jednych był dobrym skrzatem strzegącym podziemnych skarbów, a dla innych – złośliwym gnomem, który podrzucał rudy bezwartościowego wówczas kobaltu w miejsce kradzionego, cennego żelaza. Czysty kobalt jest lśniącym, srebrzystym metalem.

Odkryty został dopiero w 1735 roku przez Georga Brandta i nazwany „cobaltum”. Najbogatsze jego złoża, które pokrywają 50% światowego zapotrzebowania, znajdują się w Zambii i Kongo. Kobalt jest niezwykle ważnym surowcem w medycynie ( bomba kobaltowa ) i w sensie dosłownym jest niezbędny do życia jako składnik witaminy B-12, choć zapotrzebowanie naszego organizmu na niego sięga zaledwie 1mg! Natomiast znacznie więcej potrzebują go artyści i malarze…
Kolor niebieski może mieć wiele odcieni i różnie bywa nazywany: chabrowy, bławatkowy, lazurowy, modry..Tylko ten, który uzyskujemy dzięki pigmentowi kobaltowemu ma specyficzną barwę, nazywaną „błękitem kobaltowym” albo „błękitem drezdeńskim”. Znane od starożytności pigmenty niebieskie pozyskiwano z lapis lazuli. W Chinach, Indiach i Persji stosowane je już od VI wieku do produkcji farb malarskich czy barwienia tkanin. W średniowiecznych warsztatach, w kolebce szkła w Murano, produkowano wyroby w kolorze ultramaryny. Jednak dopiero na początku XIX zastosowano pigment kobaltowy używany do dzisiaj przez malarzy, ceramików i szklarzy.
W najstarszej europejskiej manufakturze porcelany założonej 300 lat temu w Miśni powstawały arcydzieła z porcelany, figury i ażurowe naczynia użytkowe zdobione kobaltem, a błękitny „wzór cebulowy” jest powszechnie znany i stosowany do dzisiaj. Bezcenny dla miśnieńskiej manufaktury jest zbiór form do produkcji porcelany, pozwalający na ponowne wyprodukowanie dowolnego przedmiotu, który kiedykolwiek powstał w Miśni, ale prawdziwym skarbem są stare receptury farb do porcelany. Wśród nich najważniejszy jest „błękit drezdeński”, stosowany podszkliwnie. Tak zdobiona porcelana nigdy nie zmieni swego wyglądu, bo misterne kobaltowe dekoracje chroni przed światłem i wpływami atmosferycznymi warstwa przezroczystej glazury. Słynny kobaltowy wzór cebulowy kopiowany był przez wiele manufaktur, które powstały w póżniejszym okresie. Niektóre z nich stosowały ten barwnik w sposób mniej finezyjny, choć również bardzo efektowny. Zrezygnowano z ręcznego malowania pędzelkiem delikatnych, najczęściej kwiatowych wzorów, na rzecz jednolitego pokrycia całej powierzchni porcelany charakterystycznym „błękitem kobaltowym”. Zmieniające się style w malarstwie czy współczesnym wzornictwie nie spowodowały zainteresowania tym szlachetnym barwnikiem. Odnajdziemy go w szklanych witrażach Chagalla z lat 50-tych minionego stulecia, ale też w najnowszych projektach hiszpańskiej projektantki, Patricii Urquioli, która dla firmy Rosenthal zaprojektowała wyjątkowo piękny serwis „Landscape” z białej porcelany. Nawet ona, słynąca z niezwykle odważnych, awangardowych projektów, nie oparła się pokusie uzupełnienia serwisu użytkowego o całą grupę upominków zdobionych kobaltem, tak jak to robiono 300 lat temu w Miśni.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: