Dürer i inni

Lato tego roku w Muzeum Narodowym w Poznaniu upływa pod znakiem  renesansowych mistrzów niemieckiej grafiki. Odwiedzający do 13 września będą mogli jeszcze oglądać wyjątkowy zbiór  nieeksponowanych na co dzień prac zgromadzonych w Gabinecie Rycin. Wystawa „Dürer i inni”. Grafika niemiecka XV i XVI w.” to zatem świetna okazja zaprezentowania rzadko spotykanych arcydzieł, które przybliżą widzom techniki sztuk graficznych.

Wśród 90 obiektów znajduje się aż 40 rycin Albrechta Dürera. Nazywany „grafikiem wszech czasów” lub „ojcem grafiki”, urodzony w Norymberdze syn złotnika od najmłodszych lat wykazywał niezwykły talent i wielkie zainteresowanie sztukami plastycznymi.
albrecht-durer-melancholia
Szybko okazał się być „cudownym dzieckiem” i rozpoczął naukę u znanych mistrzów, uczył się malarstwa, poznawał tajniki drzeworytu i miedziorytu. Przez lata praktykował w Niemczech i Szwajcarii, aż w końcu los skierował go do Włoch – kolebki sztuki renesansu. Już pierwsza z kilku wypraw do Italii przyniosła bogactwo wiedzy i szereg inspiracji, co zaowocowało wspaniałymi grafikami, wyróżniającymi się nadzwyczajnym poziomem artystycznym. Wszechstronnie utalentowany Dürer skupiał się w większości na tworzeniu drzeworytów i miedziorytów, ale malował też portrety, rzadziej pejzaże czy studia z natury.


Niemniej jednak do najpopularniejszych dzieł artysty należy między innymi akwarela przedstawiająca zająca. Mówi się, że model nie był przypadkowy. To znaleziony i przygarnięty przez artystę zwierzak, który przez lata odwdzięczał się malarzowi za uratowanie zajęczego życia cierpliwie pozując do obrazów. Ta powszechnie znana akwarela doczekała się wielu reprodukcji.
durer gallery
Także na porcelanie. W rosenthal-gallery.com  znajdziecie unikatowe porcelanowe obrazy przedstawiające motywy twórczości Albrechta Dürera, o którym Erazm z Rotterdamu napisał: „umie odmalować to nawet, czego odmalować się nie daje: ogień, promienie światła, pioruny, błyskawice, chmury namalowane na ścianie, wszystkie wrażenia i uczucia; wreszcie cały umysł człowieka,(…) a nawet głos”.

Leave a Reply

%d bloggers like this: