Granatowy #Design w kolorach tęczy

Granat – to po prostu bardzo ciemny odcień kolor niebieskiego. Jego nazwa, podobnie jak w przypadku wielu innych kolorów, pochodzi od nazwy owocu.
Tym razem dotyczy to granatowca, (łac. granatum) i jest to nieco mylące, bo ten ciernisty krzew wydaje owoce o charakterystycznej czerwonej barwie, uznawane od wieków za symbol płodności i miłości. Uprawiany był w Egipcie już 5 tysięcy lat temu, a na Cypr sprowadzić go miała królowa miłości, Afrodyta.
Jego dobroczynne działanie ceniła podobno Kleopatra, która pijąc sok z granatów zawdzięczała temu urodę i swój magiczny wpływ na mężczyzn. Faktycznie badania naukowe potwierdzają dużą zawartość w nich estronu, czyli naturalnego żeńskiego hormonu, estrogenu. Nie oznacza to wcale, że spożywanie granatów lub picie wyciskanego z nich soku zalecane jest tylko kobietom! U wszystkich obniżają ciśnienie, chronią układ nerwowy i maja wpływ na objawy towarzyszące chorobie Alzheimera. Francuski producent lamp zapachowych Lampe Berger Paris wykorzystuje do swych kompozycji zapach granatu, a same lampy są często produkowane ze szkła w kolorze granatowym. Co ciekawe, smaczny miąższ tych owoców ma piękny połyskliwy, ciemnorubinowy kolor, dość odległy od głębokiego koloru granatowego. Znacznie bardziej do tego zbliżony jest kolor dojrzałych fig. Granat wykorzystuje się chętnie w dekoracji wnętrz, bo różne odcienie tego koloru stwarzają wiele możliwości.

Granatowy – jeśli to właśnie ten kolor jest Waszym ulubionym – zostawcie pod tym postem opis, odpowiadając na pytanie: dlaczego lubicie tę barwę, z czym Wam się kojarzy i jakie wywołuje wspomnienia?

Na autora najlepszego komentarza czeka atrakcyjna nagroda: maselnica „Ship Shape” proj. Stefano Giovannoni marki Alessi w kolorze granatowym.

Zapraszamy do wspólnej zabawy 🙂

UWAGA, UWAGA! ROZWIĄZANIE KONKURSU!

DZIĘKUJEMY ZA WSZYSTKIE OPISY – BYŁY WSPANIAŁE I CIESZYMY SIĘ, ŻE TYLU CZYTELNIKÓW WZIĘŁO UDZIAŁ W NASZEJ ZABAWIE.

WYGRYWA POST OPUBLIKOWANY PRZEZ:

„Dla mnie nieodmiennie kolor granatowy kojarzy się z szafirem gwiaździstym, na powierzchni kamienia promienie ulegają rozproszeniu dzięki czemu pokazuje się wieloramienna gwiazda, która zmienia położenie wraz ze zmianą kierunku światła.Nie ma piękniejszego zjawiska. Ten właśnie kolor i kamień przywołuje wspomnienia mojej prababci, dystyngowanej damy, która snuła opowieści o życiu w XX-leciu międzywojennym, o pierwszym wyjeździe nad morze, o balach na które chodziła z pradziadkiem. W jej szafie z tego czasu została jedna jedyna suknia balowa właśnie w kolorze granatowym, a pierścionek z szafirem, który był jej pierścionkiem zaręczynowym zawsze miała na palcu i gdy na niego spojrzała „śmiały” jej się oczy. Chyba dlatego tak urzeka mnie ta barwa bo nieodmiennie przywołuje wspomnienie prababci :-)”

GRATULUJEMY SERDECZNIE I PROSIMY O KONTAKT W CELU USTALENIA ODBIORU NAGRODY: kontakt@rosenthal.pl

16 Comments on “Granatowy #Design w kolorach tęczy

  1. Odkąd sięgam pamięcią zawsze lubiłam kolor granatowy , będąc w szkole nosiło się granatowe fartuszki .Kolor granatowy kojarzy mi się ze wzburzonym niebem, a także z elegancją .Uwielbiam ubierac się w granatowe ubrania , od razu czuję się lepiej i jestem bardziej pewna siebie :). Przypomniałam sobie, czemu też lubię granat ,wiecie dlaczego ? Jak chodziłam do szkoły podstawowej i czasami przyplątała się jedynka, to miałam w głowie plan, żeby wziąć „granat” i wysadzic w powietrze szkołę hihih :D.To chyba stąd wzięła się miłość do koloru granatowego 🙂 .Córce też podoba się ten piękny kolor 🙂

  2. Tak…. mogę z pełna odpowiedzialnością przyznać się że kolor granatowy jest moim ulubionym. Dlaczego tak patetycznie i jeszcze z odpowiedzialnością ???? Ponieważ jeżeli usłyszymy z ust drugiej osoby, iż jej najpiękniejszym kolorem jest właśnie granat, możemy z czystym sercem twierdzić, że mamy przyjemność rozmowy z osobą mądrą, a zarazem kulturalną, której nie obce są zasady Savoir Vivre. Osoby te są bardzo często wymagające, przede wszystkim w życiu zawodowym, co bardzo często sprawia, iż takie osoby zasiadają na wysokich stanowiskach. Ludzie ubrani w granatowe rzeczy kojarzą mi się z samodzielnością, zapewne zdolni są podejmować niepopularne decyzje, co wiąże się z podwyższoną skłonnością do ryzyka. Słyszałem całkiem niedawno iż „granatowi” ludzie potrafią trafniej oceniać drugiego człowieka. Nie wiem czy ma to odniesienie do mojej osoby – lecz być może 😉 ….. Pierwsze skojarzenie które mi się nasuwa jest związane z moją „licealną” wychowawczynią – która to w nienagannie skrojonym i wyprasowanym, granatowym kostiumie, bardzo często powtarzała mi, że w życiu często liczą się w głównej mierze wyłącznie własne siły i inicjatywy. Pamiętam że wzbudzała we mnie ogromne zaufanie że o autorytecie nie wspomnę. I tak do tej pory – gdy czeka mnie ważne dla mnie spotkanie, bez wahania sięgam po granatowy garnitur, a poranną kawę piję z kobaltowego kubka. Pozdrawiam 🙂 😉 :*

  3. Pingback: Polecane

  4. Granat to enigmatyczna i fascynująca barwa. Przemienia zwykłe przedmioty w intrygujące obiekty. Granatowe krzesło staje się rzeźbą, a mała sympatyczna lampka Take, świecąc niesamowitymi granatowymi refleksami, przeistacza się w kosmiczny statek pozaziemskich cywilizacji. Tak działa magia granatowego koloru. Przenosi wnętrza w inny wymiar.

  5. Granatowy kojarzy mi się z pociskiem inaczej granatem lub smacznym owocem bądź szlachetnym kamieniem.

  6. Lubię granatowy, bo to kolor burzowego nieba a ja uwielbiam obserwować to niecodzienne zjawisko;) Lubię patrzeć, jak ciężkie granatowe chmury zasnuwają niebo, groźnie pomrukują a potem rozpoczyna się koncert! Błyskawice przecinają niebo, pioruny zagłuszają wszystkie inne dźwięki, wiatr tarmosi drzewa a deszcz zasnuwa świat delikatną mgiełką. A potem, jak po każdej burzy, wychodzi słońce:) I tęcza 🙂

  7. Granatowy to zdecydowanie mój ulubiony kolor!
    Dlaczego?
    Pierwsze moje skojarzenie dotyczy kamienia szlachetnego o nazwie bezpośrednio związanej z tym kolorem, a mowa o granacie. Może i sam kolor tego minerału odbiega od granatowego i przypomina kolor owocu o tej nazwie, ale trzeba mu przyznać jedno – granat jest kamieniem sukcesu. Jego barwa pozytywnie wpływa na intensywność wiary w siebie i w swoje przekonania. Czy jest więc ktoś, kto nie polubi granatu?
    Poza tym kamień ten jest spotykany także w Polsce (m.in. Góry Sowie), a to powiązanie budzi we mnie same pozytywne odczucia. I najważniejsze: granat jest idealny dla osób spod znaku zodiaku Barana, z którym ja, obchodząca dokładnie wczoraj 27. urodziny, się utożsamiam.

  8. granat…tajemniczy, a jakże szalenie odkrywający przede mną wiele wspomnień oraz moich zainteresowań…utożsamiam się z tym kolorem. przypomina mój osobisty przekrój zdarzeń, obrazów i relacji ze światem. pamiętam jak babcia /mama mamy/ stała w kuchni i przekrajała owoc granatu na pół. pokazała mi jedną część, a ja po chwili powiedziałam: babciu, ale tu są same pestki. ich się przecież nie je. odpowiedziała: to taki owoc. właśnie jego walorem one są, więc spróbuj. śmiało! miałam jakieś pięć, a może sześć lat. trochę się obawiałam, zrobiłam skrzywioną minę jak to dziecko, ale odważyłam się i wzięłam na łyżeczkę trochę by skosztować. zmysłami egzotykę poczułam, ujrzałam, dotknęłam i zakosztowałam się jej.
    po wielu latach, kiedy już byłam ‚dużą dziewczynką’, zaczęłam interesować się coraz bardziej kulturą – malarstwem, muzyką, filmem, teatrem, itp. uczęszczałam też sześć lat do szkoły plastycznej, więc to chyba nie przypadek. pragnę wciąż poznawać więcej i więcej. być ‚tu i teraz’, by chłonąć niczym gąbka ile się da, czerpać z tego największą radość życia. interesuję się sztuką, oczyma widzę wciąż dwa filmy, w którym barwa granatu dominowała. to ‚melancholia’ lars’a von triera oraz ‚gravitacja’ alfonso cuarón… uwielbiam muzykę, staram się być na koncertach i przeżywać muzyczne doznania wraz z wykonawcami. za każdym razem robię zdjęcia. tam mienią się często reflektory ferią barw. objawia mi się wibrujący granat… mój ukochany, pewnego dnia, zrobił mi prezent…wręczył mi najnowszą płytę zespołu coldplay. okładka albumu jest tegoż odcieniu. uczynił tym gestem samą przyjemność mi. ‚nasza’ piosenka to ‚magic’… granat to też minerał. mój dziadek zajmował się kiedyś obróbką kamieni. kiedy przyjeżdżał z anglii, z liverpoolu /tam był chemikiem na uniwerytecie/, wyciągał pudełka z kamieniami i opowiadał mi o nich. po wielu latach, dostałam okrągłe pudełko po cukierkach, w którym były różne kamienie: agaty, granaty, krzystały górskie, itp. cieszyłam się ogromnie, bo zawsze o nim marzyłam…
    kiedyś pisałam również wiersze. poezja jest mi bliska. najbardziej lubię wiersze marii pawlikowskiej-jasnorzewskiej oraz ks. jana twardowskiego. pisali oni o miłości, naturze i kolorach pełnych skojarzeń i uczuć. niemniej jednak, ostatnio spotkałam się z twórczością marty ewich, która w jednym z wierszy używa granatu.
    ‚…’

    rozsypały mi się
    iskry.
    pod stopami chrzęszczą.
    a wpatrywać się w nie można
    godzinami jak dziecko.
    mój cień
    granatowy
    kładzie się
    bezdotykowo, delikatnie
    na białym dywanie śniegu.

    wspomnienie:
    kiedyś były tu
    stada niezapominajek.
    zanim przyjdę tu jeszcze raz
    znów
    rozsiądą się gromadami
    u moich stóp i rąk.
    chociaż czas już
    nie ten sam.
    te same,
    ale już inne
    moje oczy.
    potrafią już
    widzieć to, co istotne.
    coś poza pięknem,
    poza kolorem,
    coś w głębi.
    …myślę, że każdy z nas ma gdzieś, taki swój prywatny ‚cień granatowy’, mój tańczy w mojej duszy ciągle!

  9. Dla mnie nieodmiennie kolor granatowy kojarzy się z szafirem gwiaździstym, na powierzchni kamienia promienie ulegają rozproszeniu dzięki czemu pokazuje się wieloramienna gwiazda, która zmienia położenie wraz ze zmianą kierunku światła.Nie ma piękniejszego zjawiska. Ten właśnie kolor i kamień przywołuje wspomnienia mojej prababci, dystyngowanej damy, która snuła opowieści o życiu w XX-leciu międzywojennym, o pierwszym wyjeździe nad morze, o balach na które chodziła z pradziadkiem. W jej szafie z tego czasu została jedna jedyna suknia balowa właśnie w kolorze granatowym, a pierścionek z szafirem, który był jej pierścionkiem zaręczynowym zawsze miała na palcu i gdy na niego spojrzała „śmiały” jej się oczy. Chyba dlatego tak urzeka mnie ta barwa bo nieodmiennie przywołuje wspomnienie prababci 🙂

  10. Kolor granatowy jest naszym idealnym przyjacielem, bo zawsze i wszędzie pasuje. Idealnie współgra z pozostałymi kolorami, nie przytłacza, ale też nigdy nie zostaje zdominowany, zarówno w strojach, jak i dekoracji wnętrz. Jego sukces i popularność mieści się w jednym słowie: uniwersalność.

  11. Granatowy kolor kojarzy mi się z latem.
    Robi się duszno. Siedzę pod altaną w ogrodzie moich Rodziców.
    Cisza.
    Nie słychać ptaków, nie porusza się żadne źdźbło trawy.
    Nagle przychodzi wiatr, ciepły wiatr, który rozwiewa moje włosy.
    Razem z wiatrem przychodzą chmury, które są granatowe – złowieszcze jak gdyby niebo miało spać na ziemię.
    Patrzę w niebo – które całe oblało się kolorem granatowym – pada deszcz, wieje wiatr, strzelają pioruny.

    A potem nadchodzi słońce.
    Ciepłe słońce i świeży zapach zmoczonej deszczem gleby.

  12. uwielbiam wszystkie kolory tęczy,
    to lato tymi kolorami się do nas wdzięczy.
    Żółtym kolorem słońce i piasek plaży nas wzywa,
    by pomarańczowo-czerwoną barwę przy zachodzie odkrywać.
    Zielenią przyrody jestem oczarowana,
    mogę tak na nią patrzeć od samego rana.
    A błękitne niebo optymizmem mnie napawa,
    oczywiście,kiedy pogoda jest łaskawa.
    Ostatnia barwa tęczy granatowa bywa,
    tak,jak jagodowe pola,które tylko latem – las odkrywa.

  13. Navy blue is new black.

    Niezwykle elegancki, ponadczasowy, dający uczucie stabilizacji, zaufania, szacunku.
    Z drugiej strony zwiastujący niewiadomą – otchłań morskich głębin, nieskończoność nieboskłonu. Piękny, a zarazem nieobliczalny.

  14. Gdy pomyślę granatowy to kojarzy mi się mnóstwo przyjemności i łakoci:
    1) Granatowy prawie czarny, bo życie bez dobrego kina byłoby nudne
    2) Szkolna tarcza i granatowe fartuszki, to że je pamiętam musi chyba oznaczać, że jestem stara 😉
    3) Owocowe smakowitości: granat’owe wybuchowe słodkości
    4) Wedlowska czekolada, bo słodkości nigdy za wiele
    5) Moje paznokcie na imprezie sylwestrowej pod hasłem Zombie, czyli wolna interpretacja umierającej panny młodej 😉

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s