Z architekturą w tle

Obchodzony 1 lipca Dzień Architektury to doskonała okazja, by z nieco innej strony spojrzeć na przedmioty codziennego użytku. Okaże się bowiem, że stereotypowo potraktowana działalność architektów polegająca na projektowaniu budynków sięga znacznie dalej – jej granice często przenikają się z granicami innych sztuk, a echa słynnych projektów znajdziemy także w przedmiotach, po które sięgamy na co dzień. Prezentujemy subiektywny przegląd trendów we wnętrzach „z architekturą w tle”!

 

1

Włoskie „pallazzo” i dziedzictwo wielkich traktatów architektonicznych przeniesione na porcelanowe pojemniki skrywające świece zapachowe z motywami z twórczości Piera Fornasettiego.

 

2

Zaprojektować atrakcyjny wizualnie i funkcjonalny budynek to wielka sztuka, tym większa gdy wpisuje się on w szerszą panoramę, stając się tym samym wizytówką miasta. Co powiecie na kubki „TAC” z limitowanej serii „Big Cities”?

 

3

Stiukowe dekoracje sklepień pałacu Sanssouci w Poczdamie mogą cieszyć oko także podczas porannej kawy! Wszystko za sprawą kolekcji „Sanssouci”, która jest drugim po romantycznej „Marii” najczęściej kupowanym klasycznym serwisem Rosenthal.

 

4

Intrygujący pejzaż kamiennych domków „trulli” rodem z apulskiego Alberobello bezapelacyjnie kojarzy się z wakacjami. W wersji kolorowej, całkowicie użytkowej – jako pojemnik „Trullo” marki Kartell – wprowadzi do wnętrza iście włoski klimat!

5

Jeśli architektka słynąca z organicznych form, nadawanych projektowanym budynkom sięga po porcelanę można mieć pewność, że także przedmioty jej autorstwa będą miały wyjątkowy rys charakterystyczny dla jej twórczości. Tak, „Weave” to wazon autorstwa Zahy Hadid!

Teraz pora na Was – przyjrzyjcie się Waszym wnętrzom i dajcie znać w komentarzu gdzie skryła się w nich architektura!

Zapachy mają moc! Wiemy o tym, nie od dziś – już starożytni doceniali znaczenie zmysłu węchu podczas rozmaitych rytuałów i ceremonii, a historie wielkich domów perfumeryjnych sięgają przecież początków XIX wieku. Zapachy towarzyszą nam na co dzień – tworzą aurę, budują nastrój, przywołują wspomnienia… Podobnie jak klasyczne perfumy do ciała rzecz ma się z zapachami dla domu, wśród których prym wiedzie Dr. Vranjes Firenze.

Te pochodzące z Florencji ekskluzywne esencje skryte we flakonach o minimalistycznej formie w dyskretny sposób odmienią wnętrze. Tworzone w samym sercu Toskanii, z intencją zapewnienia wyjątkowych doznań dla zmysłu powonienia, cieszą też oko elegancką stylistyką szklanych flakonów, dla których inspiracją był kształt słynnej kopuły florenckiej katedry, projektu Filippo Brunelleschiego. To hołd dla miasta i jego mieszkańców oraz niezwykłej historii, która od wieków tworzy się w tym miejscu. Historia marki Dr. Vranjes Firenze splata się też z osobistą historią jej założyciela. Dr Paolo Vranjes projektuje wyjątkowe produkty: od zapachów dla domu, przez świece, aż po perfumy osobiste i produkty do ciała, wciąż odpowiadając na te same pytania, które zadawał sobie jako dziecko: „Skąd pochodzą perfumy? Co czyni je wyjątkowymi? Dlaczego, łącząc różne zapachy, za każdym razem powstaje coś nowego, a zarazem magicznego?”

Fascynacja bogactwem świata perfum i najlepsze tradycje toskańskich rzemieślników składają się na kolekcje marki Dr. Vranjes. Każda kompozycja zapachowa sygnowana znakiem Dr. Vranjes jest mistrzowsko opracowana, dzięki czemu nie tylko wywołuje przyjemność i daje poczucie komfortu, ale także trwale odmienia wnętrze intrygującymi nutami. Słodkie winogrona i jagody, energetyzujący imbir czy tajemnicza mirra…? Po którą z kompozycji sięgniesz?

Pełna oferta produktów włoskiej marki Dr. Vranjes dostępna są w sklepie online.

Z pewnością każdy z miłośników porcelany słyszał choć raz sentymentalną opowieść o miłości Philippa Rosenthala – założyciela słynnej manufaktury w Selb i jego ukochanej żony – księżnej Marii de Beurges. Opowieść ta nie miałaby pewnie wiele wspólnego z historią designu, gdyby nie fakt, że właśnie na cześć Marii Philipp nazwał stworzony w 1916 roku serwis z białej porcelany, który okazał się być jednym z najbardziej popularnych serwisów wszech czasów! Mimo swoich szacownych ponad 100 lat, „Maria” nieustanie zaskakuje kolejnymi odsłonami. Znana dotąd w wersji białej i ponad 200 różnych dekoracjach tym razem – jako „Maria En Vogue” – zachwyca za sprawą barwnych szkliw w odcieniu piaskowym i miętowym. Kolorystyka z jednej strony nawiązuje do popularnego aktualnie trendu naturalnych, stonowanych odcieni, a równocześnie przywodzi na myśl stylistykę minionych wieków – z delikatnymi beżami koronek i subtelnościami pasteli.

Kolorowe szkliwa pozawalają wprowadzić na stół delikatne akcenty kolorystyczne. Kolekcja złożona jest bowiem z elementów codziennego użytku, jak talerze, kubki, filiżanki i salaterki, co daje możliwość stosowania ich w dowolnych konfiguracjach, a także łączenia z wersją białą (np. zastosowaną w postaci elementów tzw. „środka stołu”). „Maria” w nowej kolorystyce to bez wątpienia spotkanie współczesnego trendu mix&match z elegancją klasycznego serwisu.

Co ciekawe, kolorowe szkliwa mają także inną funkcję estetyczną. Oprócz najbardziej oczywistej, jaką jest zastąpienie klasycznej bieli odcieniami miętowym i piaskowym, ich zastosowanie nadaje też nowy wyraz charakterystycznemu reliefowi z motywem granatowca, który zdobi brzegi poszczególnych elementów. Wypukłe partie reliefu pokryte cieńszą warstwą szkliwa pozostają niemal białe, natomiast partie wklęsłe, w których warstwa szkliwa jest grubsza, nabierają koloru – ten sam relief zyskuje w ten sposób na przestrzenności, odsłaniając kunszt wykonania i złożony charakter tego typu dekoracji. Dwa nowe odcienie „Marii” to pomysł na nadanie jej użytkowego charakteru. Przeniesienie elegancji białej porcelany na codzienny stół zaowocował nową, uwspółcześnioną wersją klasyki, która nawiązuje do aktualnych trendów! Jak Wam się podoba?

Trwa wielkie święto designu – długo wyczekiwana przez miłośników wnętrz 60. edycja targów wnętrzarskich Salone Internazionale del Mobile. Wspaniale móc po długich miesiącach pandemicznych obostrzeń – ponownie – spotkać się z wyjątkowymi projektami i (co nie mniej ważne!) wyjątkowymi ludźmi stojącymi za ich kształtem. Zwłaszcza, że tradycja tych spotkań jest niezwykle długa, sięga bowiem 1961 roku. Zapoczątkowana wtedy impreza pomyślana jako włoski głos w odpowiedzi na inne tego rodzaju wydarzenia odbywające się w Europie okazała się być dominującą, stając się dziś niekwestionowanym liderem! W Mediolanie po prostu trzeba być!

Tłumy zwiedzających szczelnie wypełniły przestrzenie hal Fiera di Milano w poszukiwaniu nowości i trendów proponowanych przez wiodących producentów w branży wyposażenia i dodatków do wnętrz.

Oprócz prezentacji ulokowanych w halach targowych, ogromne wrażenie robią także te przygotowane w miejscach mniej oczywistych, które stanowią wyjątkowy kontekst dla premierowych odsłon kolekcji. Jednym z takich miejsc są zabytkowe ogrody przy kościele Santa Maria Della Grazie. W niemal bezpośrednim sąsiedztwie obiektu, w którym podziwiać można najsłynniejszy obraz Leonarda da Vinci „Ostatnia Wieczerza” zaaranżowano pełne koloru ekspozycje przedstawiające efekt najnowszej kooperacji Rosenthal z marką Swarovski. Efekt współpracy dwóch marek o podobnie długiej tradycji i randze w swojej dziedzinie jest zjawiskowy!

„Signum” to kolekcja, której znakiem rozpoznawczym jest biżuteryjny akcent w postaci uchwytów przy dekielkach oraz powtarzający ich formę motyw dekoracyjny oparty na kształcie ośmiokąta. To odpowiedź projektantów obu marek na wyjściowe pytanie o to „jak przenieść klejnot na porcelanę?”. Oktagon to przecież wyjściowy kształt w pracy z kryształem, stąd właśnie ośmiokąt stał się idealną bazą do stworzenia dekoracji. W ten sposób powstał koncept różnorodny, o bogatej kolorystyce. Linia dostępna jest bowiem w czterech pastelowych odcieniach, a całości dopełnia znak rozpoznawczy marki Swarovski – złoty łabędź umiejscowiony centralnie na większości elementów.

Mediolańska prezentacja osadzona w kontekście naturalnej zieleni włoskiego ogrodu w pełni oddała bogactwo i dekoracyjność najnowszej kolekcji. Odsłoniła także jej charakter, który najogólniej można określić jako „beztroską elegancję”. To niemal gotowy przepis na smakowanie życia! Co powiecie na taką wersję „dolce vita”? Czekamy na Wasze opinie!

 

Duet Haas Brothers to bliźniacy Nikolai i Simon – twórcy znani z rzeźbiarskich prac, które zacierają granice między sztuką i designem. Bracia aktualnie pracują w Los Angeles, w Kaliforni i właśnie tam szukać można źródeł inspiracji dla ich najnowszej kolekcji, która powstała dla marki L’Objet.

W twórczości duetu nie brakuje prywatnych zleceń od sław takich jak m.in. Tobey Maguire, Lady Gaga czy… Donatella Versace, co pozwala sądzić, że ich działaniom towarzyszy dobra passa, mamy do czynienia z obiecującymi geniuszami lub – last but not least – idealną synergią obu tych czynników. Może fakt, że artyści sięgając po różne materiały tworzą obiekty unikatowe, sprawił, że od dłuższego czasu znajdowali się oni w obszarze zainteresowań Elada Yifracha – założyciela i dyrektora kreatywnego marki L’Objet, znanej z wysublimowanych dodatków wnętrzarskich. Podobnie jak w przypadku cenionych kolekcji świec zapachowych czy biżuterii stołu, i tym razem mamy do czynienia z przedmiotami opartymi o oryginalny koncept, ręczną pracę, rzemieślniczą biegłość i najlepsze materiały.

Pojemniki, figury czy dzbanki charakteryzuje rozpoznawalny styl, w którym górę bierze nie tyle funkcja, jaki dany przedmiot ma pełnić, ale przed wszystkim jego wartość emocjonalna – odczucia, jakie towarzyszą spotkaniu z przedmiotem; skojarzenia, które budzi; wspomnienia, które przywołuje. Tym razem źródłem inspiracji był krajobraz otaczającej Los Angeles pustyni Mojave, której charakterystyczna roślinność, formacje skalne i księżycowy pejzaż jak echa odbijają się w kształtach i fakturach poszczególnych obiektów. To jednak nie wszystko! Braciom Haas udało się uchwycić „coś więcej” – to czego nie widać, a co wydarzyć się może wyłącznie w wyobraźni projektanta. Tak powstały obiekty-postaci – niezwykłe twory, których użytkowa funkcja przeplata się z dekoracyjnością. Ta zyskuje jednak wymiar niezwykle zagadkowy, w którym zabawa miesza się z zaskoczeniem – iście surrealny!

Najnowsza kolekcja wnętrzarskich dodatków i obiektów użytkowych autorstwa braci Haas dla marki L’Objet dostępna jest już w wybranych salonach Rosenthal i online.

Duże, czarne oczy, których powaga miesza się z niewypowiedzianą tęsknotą, malującą się na okrągłej twarzy ujętej bujnymi falami włosów i gęstą brodą w odcieniach błękitu ciemnego jak morska toń… Neptun, a może żeglarz…?

Ta sama okrągła twarz okolona biało-żółtymi pąkami kwiatów wpiętymi w płomiennorude włosy, które konkurują z hipnotyzującym spojrzeniem kobiety o migdałowych oczach. Bogini, a może kapłanka…?

Kolekcja wazonów I Volti Mediterrando nawiązuje do śródziemnomorskich tradycji rzemieślniczych ręcznie wytwarzanej i malowanej ceramiki z Bari. Każdy z tych obiektów przypominających rzeźbę – ze względu na zdobienia – jest unikatowy. Za sprawą oryginalnych dekoracji, które pokrywają ich powierzchnię przenoszą nas one w krainę odległych kultur i ludzi znanych z przeszłości.

„Morze Śródziemne prowadzi nas do bram Wschodu, a nawet dalej. Oczy wędrują ku nowym horyzontom, statki przecinają morską toń w nieznanych kierunkach… To właśnie ta sugestia zachęca do prześledzenia naszej przeszłości i przywołania, przez nasze unikatowe wazony-twarze, tego starożytnego tygla kulturowego, który dziś, bardziej niż kiedykolwiek, powinien zostać ponownie poznany i zachowany” – mówią twórcy tych wyjątkowych obiektów, które były wystawiane m.in. w muzeum „Pino Pascali” (Polignano a Mare) oraz na targach Salone Del Mobile w Mediolanie i Maison et Objet w Paryżu. Teraz dostępne są w salonach Rosenthal i na www.karenski.pl

W warszawskim Muzeum Narodowym do 24 lipca 2022 możemy podziwiać wystawę prac autorstwa Marca Chagalla, które niedawno wzbogaciły kolekcję tej instytucji. Zbiór dzieł wykonanych na podłożu papierowym zakupiony w szwajcarskim domu aukcyjnym Kornfeld obejmuje kilkanaście prac, które doskonale oddają bogactwo stosowanych przez artystę technik graficznych i rysunkowych.

Marc Cahgall (1887- 1985) to bowiem znakomity malarz, grafik, scenograf, ilustrator. W swoim długim życiu zetknął się ze wszystkimi niemal artystycznymi nurtami minionego stulecia, jednak z żadnym nie związał się bliżej. W jego dziełach odnajdujemy wprawdzie echa ówczesnych „izmów”: kubizmu, symbolizmu, ekspresjonizmu czy surrealizmu, ale w rzeczywistości artysta całe swoje życie tworzył im niejako na przekór. Tematyka jego prac oscyluje wokół trzech kultur: żydowskiej, rosyjskiej i francuskiej. Malarz niejednokrotnie podejmował także wątki z czasów swojego dzieciństwa i młodości w Witebsku, nawiązując do obrzędów i zwyczajów żydowskich oraz ludowych. Posługiwał się językiem poetyckiej metafory, zacierając granice między światem realnym i fantastycznym. W tym duchu powstawały dzieła budzące skojarzenia z sennymi wizjami, widokami, które mogłyby stać się ilustracją zapomnianej baśni czy dziecięcego marzenia. Właśnie dlatego prace artysty – nie mające swojego odpowiednika wśród wspomnianych „izmów” – mają dziś ogromną wartość!

Miłośników „białego złota” zaintryguje fakt, że motywy z bogatej twórczości artysty zostały także przeniesione na talerze dekoracyjne najsłynniejszego francuskiego producenta porcelany – Bernardaud, które dostępne są w wybranych salonach Rosenthal. „Malarstwo jest dla mnie ważniejsze niż jedzenie. Wydaje mi się być jak okno, przez które mogę wznieść się w inny świat” – miał powiedzieć Marc Chagall. Ten sam fenomen kryje się w pracach malowanych farbą, licznych rysunkach i szkicach tworzonych przy użyciu akwareli, pasteli czy tuszu. Niezależnie od tego czy oryginalne wizje artysty podziwiamy na papierze, płótnie czy porcelanie doświadczamy tej samej magii!

REKORDOWA MARILYN

9 maja 2022 okazał się być datą szczególną dla miłośników sztuki współczesnej, ponieważ właśnie wtedy podczas aukcji w nowojorskim Christie’s padł nowy rekord! Ikoniczna „Shot Sage Blue Marilyn” z 1964 roku autorstwa Andy’ego Warhola została wylicytowana za kwotę 195 mln dolarów, co czyni tę pracę najdrożej sprzedanym dziełem sztuki XX wieku.

Czy wiecie, że to i inne dzieła autorstwa króla pop-artu możecie podziwiać także… na porcelanie Rosenthal? To wszystko za sprawą Philipa Rosenthala Jr, który w 1961 roku – znacznie wyprzedzając czasy, w których słowo „design” stało się znane i modne – utworzył nowoczesny dział Studio-Line. Dzięki licznym kontaktom ze współczesnymi artystami, którym dawał nieograniczone możliwości eksperymentowania z tradycyjnym tworzywem odmienił on wizerunek wytwórni produkującej dotąd klasyczne wzory. Przy całym szacunku dla tradycji zrewolucjonizował myślenie o „białym złocie” i wprowadził manufakturę na zupełnie nowe tory. Z wytwórcy porcelany użytkowej stała się ona firmą, która pozwala… „żyć ze sztuką”. Grono jego współpracowników w pierwszym okresie zasilali skandynawscy projektanci; nieco później w kręgu Rosenthal pojawiły się niekwestionowane sławy, takie jak m.in. założyciel szkoły Bauhaus, prof. Walter Gropius, Salvador Dalí czy właśnie ekscentryczny twórca pop-artu – Andy Warhol, który w 1980 roku odwiedził manufakturę Rosenthal w Selb.

Wizyta zaaranżowana przez dr Petera Littmanna, menedżera Rosenthal i entuzjastę sztuki współczesnej, okazała się być dla Warhola doświadczeniem niezwykle inspirującym – zaowocowała powstaniem w nowojorskiej „The Factory” portretu Philipa Rosenthala, opartego na zdjęciach wykonanych w Selb warholowskim Polaroidem. W 2002 roku nowojorska Andy Warhol Foundation udzieliła marce Rosenthal praw do twórczości wizualnej Andy’ego Warhola.

Słynne portrety gwiazd i sław takich jak właśnie Marylin Monroe, Elvis Presley czy Grace Kelly oraz obiekty codziennego użytku jak słynna puszka zupy Campbell’s, przełożone zostały na nowe medium – porcelanę i szkło z kolekcji „Andy Warhol”. Projektanci Rosenthal Studio-Line, adaptując wizualny język Warhola do konkretnych form stworzyli nową jakość. Proces projektowy zakładał pracę zarówno nad formą obiektów, jak i dekoracją, która odpowiadałaby kształtowi poszczególnych przedmiotów oraz zachowałaby tak charakterystyczną dla prac artysty kolorystykę. Powstała tak kolekcja Rosenthal inspirowana twórczością króla pop-artu przyniosła marce międzynarodowy prestiż, a sztuce artysty pozwoliła trafić w ręce pasjonatów wyjątkowych przedmiotów, pragnących obcować ze sztuką na co dzień. Dziś dostępne są one w wybranych salonach Rosenthal oraz na www.rosenthal-gallery.com

 

Szwajcarska projektantka Regula Stüdli po raz kolejny zabiera nas w głąb ogrodu – tym razem skąpanego w promieniach słońca, w którym kwitną kolorowe zioła i kwiaty. Poznajcie najnowszą dekorację znanego serwisu „Brillance” – „Grand Air”! Propozycję Stüdli docenią zarówno miłośnicy górskiej przyrody, jak i miejskiej dżungli, ponieważ tym razem projektantka sięgnęła po znane gatunki, z którymi spotkać możemy się na co dzień – także w mieście! Kompozycje z motywami floralnymi przywodzą na myśl doświadczenie wypoczynku na świeżym powietrzu – spacer po kwietnej łące i beztroskie chwile lata!

Tak jak w poprzednich projektach kluczowe znaczenie ma tu perfekcyjnie zgrana paleta barw, która mimo różnorodności, tworzy harmonijną całość. Pachnące zioła, takie jak rozmaryn, tymianek i lawenda, jasne polne kwiaty, jak nasturcja czy nagietek w połączeniu z filigranowym pięknem kosmosów łączą się z innymi dziko rosnącymi kwiatami, jak chabry, bratki i stokrotki.

Autorka kolekcji jest jedną z najlepiej znanych projektantek tkanin w Szwajcarii. Po zakończeniu studiów w University of Art and Design w Zurychu pracowała przez ponad 10 lat w cenionej wytwórni Jakob Schlaepfer. Od 2021 roku pracuje niezależnie projektując dla branży modowej, wnętrzarskiej i architektonicznej. Dla marki Rosenthal stworzyła liczne propozycje, w tym bestsellerowe „Tajemniczy Ogród” czy „Maria Róża”. Proces twórczy zawsze rozpoczyna od pracy z naturalnymi roślinami – wychodzi na dwór, fotografuje i zbiera kwiaty, następnie selekcjonuje kolory i obmyśla jak zaaranżować je na poszczególnych elementach serwisu, nadając im indywidualny charakter. Właśnie dzięki temu każdy element jest inaczej dekorowany, co daje możliwość zabawy różnymi zestawieniami na stole i przyjemność podobną obcowaniu z naturą!

W ten sposób możemy podziwiać wielobarwne kompozycje delikatnych pąków, liści i gałązek, które bądź to zebrane są w niewielkie wiązki przypominające bukiety, bądź to „rozrzucone” zostają na powierzchni elementów serwisu tworząc dekoracyjne pasma lub też w całości pokrywając ich powierzchnię; niekiedy też pojawiają się na wybranym fragmencie filiżanki czy spodka. Charakter całości dopełniają elementy takie jak talerz dekoracyjny i śniadaniowy w odcieniu delikatnej szałwiowej zieleni. „Grand Air” to rozkoszna zabawa z naturą i uczta dla wszystkich zmysłów!

To nie jedyna nasza niespodzianka w maju! Do 31.05.2022 najnowsza kolekcja „Grand Air” oraz znane Wam już „Tajemniczy Ogród” i „Alpejski Ogród” dostępne są w ofercie specjalnej „Mowa Kwiatów”: 50% rabatu na drugi produkt przy zakupie dowolnych elementów serwisu „Brillance”! Zapraszamy do naszych salonów i online!

Wiosna w pełni!

I jak tu nie cieszyć się promieniami słońca i kolorami! Kiedy przyroda w rozkwicie, nie wahajcie się wprowadzić do Waszych wnętrz odważnych akcentów w wiosennym klimacie. Świetnie sprawdzą się tu najnowsze kolekcje cenionej portugalskiej marki Bordallo Pinheiro, której początki sięgają 1884 roku, a dzisiaj słynie ona przede wszystkim z bestsellerowych mis i talerzy do złudzenia przypominających liście kapusty oraz z pojemników imitujących warzywa i owoce. Do tych zabawnych projektów nawiązujących do poczucia humoru założycieli marki tej wiosny dołączają dwie nowe kolekcje.

Miłośników kwiatowych motywów na stole zachwyci „Maria Flor”. To propozycja miseczek, talerzyków i pater, które formą nawiązują do wiosennych kwiatów w delikatnych pastelowych odcieniach. Inspiracją były tutaj z pewnością pojedyncze pąki stokrotek czy dalii, które teraz mogą rozkwitnąć także… na stole! Idealnie sprawdzą się jako pojedynczy akcent oraz jako wieloelementowy zestaw, który z pewnością zaskoczy gości i wprowadzi ich w iście wiosenny nastrój!

W podobny sposób inspirowana naturą, czerpiąca jednak ze świata fauny, jest kolekcja „Cloudy Butterflies”. W tym przypadku w postaci talerzy, pojemników i ściennych dekoracji uchwycono wdzięk i delikatność motyli. Eteryczny charakter kolekcji nie dziwi, gdy wziąć pod uwagę, że powstała ona we współpracy manufaktury z ikoną mody, Claudią Schiffer. W ten sposób modelka dała wyraz swojego sentymentu do uroków nadreńskiej przyrody, co w połączeniu z charakterystycznym stylem marki, dało niezwykły efekt!

Wiosenne nowości i bestsellery z portugalskiej manufaktury dostępne są w salonach Rosenthal oraz online!

 

%d bloggers like this: