Symbol Bożego Narodzenia, postać–legenda, a obecnie także z uwagi na liczne role w filmach i reklamach bez wątpienia także ikona pop-kultury… Święty Mikołaj na ogół  kojarzony jest z czerwoną szatą i workiem prezentów. Mimo, że ten wizerunek odbiega znacznie od przekazów z czasów pierwszych chrześcijan, to właśnie taki jego obraz wszyscy znamy. W związku z tym co roku, w grudniu wyczekujemy niecierpliwie widoku jowialnego, brodatego pana w wielkiej czerwonej czapie, tak jak i śniegu, który ostatnio spotkać można coraz rzadziej. Szczęśliwie ku powszechnej radości wizyty świętego Mikołaja odnotowujemy regularnie każdej zimy, choć oczekiwaniu zawsze towarzyszy pewna doza ekscytacji i niepokoju. Wszak pewności nigdy mieć nie można…

Lenox, szopka-lampion

Dziś obchodzimy imieniny Mikołaja, a jednocześnie zgodnie z tradycją, która wywodzi się ze średniowiecznych legend o życiu świętego, obdarowujemy bliskich niewielkimi upominkami. Mogą to być urokliwe, porcelanowe figurki renifera i jego towarzyszki rodem z Laponii, dzięki którym w naszych domach zagości zimowy, świąteczny klimat.

Hutschenreuther, figura porcelanowa Renifer, Łania

Doskonale sprawdzają się również ozdoby choinkowe i zawieszki marki Hutschenreuther, dzięki której na naszych stołach mogą zagościć także salaterki, kubki czy etażery zdobione kolorowymi, bożonarodzeniowymi motywami.

Świetnym pomysłem na prezent są też mini wazony Rosenthal, których niezwykła forma czyni z nich maleńkie dzieła sztuki, a uniwersalny charakter pozwala cieszyć się nimi przez cały rok. Dla tych, którzy cenią jednak typowo świąteczny nastrój niezastąpione okażą się bombki z porcelany biskwitowej, z której każda zwraca uwagę geometrycznym ornamentem przywodzącym na myśl regularność płatków śniegu czy „zimowe obrazy” malowane na szybach przez mróz.

Wielbicielom tradycji i klasycznych rozwiązań proponujemy niezwykle popularne i zawsze idealnie wpasowujące się w grudniowy czas figurki aniołków. Ta znana i ceniona kolekcja poszerza się tej zimy o kolejne wzory. Śpiący, tulący psa i zapatrzony w tablet – aniołki mają swoje ulubione zajęcia, które nie różnią się wcale od naszych przyzwyczajeń. Tego roku także miłośnicy złota znajdą w tej wyjątkowej kolekcji coś dla siebie!

Obdarowujcie swoich bliskich – nie tylko w Mikołajki – bo dawać jest… fajnie!

A w poszukiwaniu upominków i pomysłów na aranżację stołu czy wnętrza zajrzyjcie do naszego KATALOGU ŚWIĄTECZNYCH INSPIRACJI.

 

Uniwersalna czerń

Ponad 300 lat temu udało się miśnieńskim „alchemikom” ustalić recepturę produkcji białej porcelany. Nie dziwi więc, że w kolejnych dekadach musiało pojawić się pytanie o to czy i jak da się stworzyć jej wariant w kolorze czarnym. Pierwsze próby barwienia „białego złota” podjęli Chińczycy. Zmieniając standardowy skład masy porcelanowej domieszkami związków chromu lub manganu uzyskiwali delikatne odcienie zieleni bądź różu. Znane były też południowoamerykańskie wyroby z ciemnej, czarnej niemal, masy, której skład bliższy był jednak kamionce niż szlachetnej, delikatnej porcelanie. Te i inne historyczne artefakty trafiały w ręce Europejczyków, stając się inspiracją dla poszukiwań czarnej porcelany – nie pokrywanej barwnikiem czy zdobionej ornamentem w tym odcieniu, ale prawdziwie czarnej,  której kolor wynikał z odpowiedniego zabarwienia masy. Temu wyzwaniu udało się sprostać ekspertom Rosenthal, którzy niezwłocznie po ustaleniu odpowiedniego składu i sposobu produkcji zarejestrowali nazwę handlową dla nowych produktów. Przedmioty z „porcelaine noire” – ze względu na wysoki stopień trudności i koszty produkcji – są zazwyczaj droższe od białych. Stanowią niewielką część oferty marki Rosenthal, ale są wśród nich prawdziwe ikony, a co roku pojawiają się też kolejne nowości.
Rosenthal, wazony "Phases", proj. Dror Benshetrit

Najbardziej znanym serwisem produkowanym z użyciem czarnego surowca jest „TAC”, zestaw herbaciany wg projektu prof. Waltera Gropiusa, założyciela niemieckiego Bauhausu. Warto wiedzieć, że ten architekt tylko jeden raz zajął się porcelaną, a uczynił to dla Philipa Rosenthala, dla którego zaprojektował również budynki fabryczne. Dzięki temu w latach 60. XX wieku powstał wyjątkowy zestaw, w którym tylko filiżanki herbaciane i talerzyki deserowe produkowane są z białej porcelany, a pozostałe elementy są wykonane z porcelany czarnej z dodatkowym efektem „gry” połyskliwych fragmentów szkliwionych z matowymi, jedwabistymi powierzchniami czarnymi.

Dział Rosenthal Studio Line, znany ze współpracy z najlepszymi współczesnymi projektantami i artystami, obok serwisów proponuje także oryginalne dodatki. Najbardziej cenione z nich – wazony – produkowane są również w krótkich seriach w wersji czarnej. Uwagę zwracają bestsellery ostatnich lat: „Squall”, „Phases” czy „Geode”,  które wykonane z biskwitowej „porcelaine noire” zaskakują zupełnie nowym efektem.

Rosenthal, wazony Studio-Line

Pokusie zastosowania czarnej porcelany nie oparł się też dom mody Versace, projektując kolekcje porcelanowych upominków, jak m.in. wazony czy pojemniki. Znana z bogatej ornamentyki stylistyka Versace tym razem zyskała nowy charakter. Inspirowane kulturą starożytną czy rzymskim barokiem motywy meandra czy akantu ustąpiły miejsca pojawiającej się także wcześniej, ale odgrywającej teraz główną rolę, głowie Meduzy. Tym razem to ona podyktowała formę dla przedmiotów użytkowych i stała się równocześnie przeskalowanym ornamentem.

Rosenthal, kolekcja upominków "Medusa Grande"

Podczas gdy świat mody wyznacza co sezon kolejne trendy, a świat wnętrz co roku wypatruje „koloru roku” ogłaszanego przez Pantone’a, pewne kwestie pozostają niezmienne. Nie będzie przesadą stwierdzić, że na stołach od dekad króluje biel, a we wnętrzach uniwersalna pozostaje czerń. Właśnie dzięki temu niezależnie od tego, czy aktualnie króluje akurat „living coral” czy „ultra violet”, dodatki w tym odcieniu wpisują się w różne konteksty stylistyczne i aranżacyjne.

Podczas gdy jedni ją uwielbiają, inni odliczają dni do jej końca. Pora jesienno-zimowa i jej znaki szczególne: niezwykła uroda złotych liści, ale też krótkie dnie, długie wieczory i – oględnie mówiąc – pogoda, która nie sprzyja spacerom. Częściej i chętniej spędzamy wtedy czas we wnętrzach, ciesząc się z dobrodziejstw domowego zacisza, albo też tęskniąc za wiosną i promieniami słońca. Dlatego właśnie teraz, kiedy „ciemności kryją ziemię”, warto poszukać czegoś, co umili i uprzyjemni nam czas. Sprawianie sobie małych przyjemności i czerpanie radości z drobiazgów może pomóc zachować życiową energię i cieszyć się chwilą.

Jeśli nastrój poprawia Wam gorąca, słodka i przepyszna czekolada – nie wahajcie się! Czy skąpany w złocie, a przez to niemal dekadencki kubek „Tric Gold” nie nadaje się do tego idealnie? Jeśli natomiast jesteście zwolennikami pachnącej pomarańczami i cynamonem herbaty, niezwykły aromat możecie uzupełnić też blaskiem złota. Tym właśnie zachwyca kolekcja „Cilla Marea”. Jej autorem jest słynny włoski tatuażysta Pietro Sedda, którego projekty przeniesione na porcelanę zaskakują efektem z pogranicza jawy i snu.

Nie od dziś wiadomo, że na nasz nastrój pozytywnie wpływają też zapachy. Zależnie od składu kompozycji, pomagają się rozluźnić, zmniejszyć poziom stresu czy pobudzić do działania. Właśnie dlatego mogą stać się doskonałym towarzyszem długich, jesiennych wieczorów. Francuskie lampy katalityczne marki Maison Berger Paris już od 120 lat zaskakują pięknymi formami i kolorami, wprowadzając jednocześnie do naszych domów niepowtarzalny aromat paryskich perfum. Ich gama jest ogromna: od lekkich, orzeźwiających, przez słodkie i kwiatowe, na cięższych, orientalnych zapachach kończąc. Każda z lamp jest też oryginalnym elementem dekoracyjnym, który może stać się częścią aranżacji wnętrza.

Maison Berger Paris, lampy zapachowe "Klasyka" i "Tradycja"

Jeśli piękny zapach i oryginalna forma to jednak nadal zbyt mało, by odmienić jesienny nastrój, jest jeszcze coś! Blask świecy potrafi zamienić zwykły wieczór w prawdziwy spektakl. Świece zapachowe pozytywnie wpływają na nastrój, a ciesząc także oko niejednokrotnie są małymi dziełami sztuki. Włoski producent Fornasetti Profumi skrył oryginalny i upajający zapach w porcelanowych pojemnikach. Każdy z nich zdobiony jest motywami z twórczości wybitnego mediolańskiego artysty, Piero Fornasettiego, który szczególnie ukochał sobie XIX – wieczną śpiewaczkę operową, Linę Cavalieri i uczynił ją bohaterką słynnego cyklu Tema e Variazioni przedstawiającego aż 500 różnych wcieleń pięknej sopranistki. Melancholijne, zabawne, poważne – wśród nich każdy może odnaleźć najbliższy swojemu usposobieniu.
Świece zapachowe w porcelanowych pojemnikach, proj. Piero Fornasetti
Gorąca czekolada, ciepły koc, dobra książka, piękny zapach i przyjemność obcowania z pięknymi przedmiotami.… Czy potrzeba nam czegoś więcej? Pielęgnujcie swoje rytuały – mają niezwykłą moc!
rosenthal book

Idea personalizacji produktów znana jest już od dłuższego czasu. Z powodzeniem wykorzystuje się ją w rozmaitych branżach, dzięki czemu zwyczajne z pozoru produkty zyskują nową wartość.  Znane są przykłady wielu czołowych światowych producentów, którzy wyszli naprzeciw potrzebom swoich klientów, oddając w ich ręce produkty „szyte na miarę”. Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów takich działań są strategie BMW i Fiata, choć personalizacja nie dotyczy wyłącznie dóbr luksusowych i jest mechanizmem wykorzystywanym często przez producentów odzieży, butów, torebek czy biżuterii, a nawet produktów spożywczych.

Włoski producent sztućców, firma Sambonet także postanowiła przygotować coś specjalnego dla swoich klientów, którzy mogą zamówić dowolny komplet z oferty ozdobiony indywidualnie wybranym grawerem. Zestaw eleganckich sztućców opatrzony monogramem, datą wyjątkowego wydarzenia czy imieniem jest zupełnie unikatowy i  może być wyjątkowym prezentem dla kogoś bliskiego.


Wszystko to możliwe jest za sprawą nowego konceptu „Sambonet Tailor Made”, który zakłada połączenie wysokiej jakości materiałów i najnowszych technologii. Próbkę możliwości specjalnie skonstruowanego na potrzeby tego projektu urządzenia możemy przez kilka dni ocenić w Polsce.


Wczoraj w poznańskim salonie Rosenthal zaproszeni goście i klienci mieli okazję krok po kroku zaprojektować własny widelczyk, wybierając kolor, wykończenie oraz jeden z sześciu dekoracyjnych symboli, a swój projekt każdy mógł zabrać ze sobą na pamiątkę.

Tych, którzy chcieliby skorzystać jeszcze z możliwości jakie daje idea „Sambonet Tailor Made”, zapraszamy serdecznie do salonu Rosenthal w warszawskim CH Atrium Promenada, gdzie w najbliższą sobotę, 16 listopada od godziny 13:00 każdy będzie mógł wykonać swój projekt „szyty na miarę”.
tailor_made_end

Choć swoją nazwę zyskała dopiero około 1650 roku, była tematem niezliczonej ilości dzieł dużo wcześniej, poczynając już od starożytności. Martwa natura, której złoty okres przypada na wiek XVII i XVIII, zawdzięcza swoją nazwę Holendrom, a za kolebkę tego gatunku uznaje się teren ówczesnych Niderlandów. Kompozycje prezentujące „nieruchome życie” powstawały przez całe stulecia, a temat nie tracił na popularności, stając się niewyczerpanym źródłem inspiracji dla wielu malarzy.

101818-55-Ancient-Hisstory-Rome-Roman-Culture

Należał do nich także Pablo Picasso, artysta nadzwyczaj kreatywny, eksplorujący różne dziedziny sztuki. Obszerną grupę prac wielkiego Hiszpana można podziwiać w muzeum jego imienia w Barcelonie, gdzie między innymi znajdziemy liczne przykłady ceramiki, a  także kompozycje martwej natury, skupione wokół „kultury stołu”, którym autor nadał własny, rozpoznawalny rys. We wczesnych malarskich pracach Hiszpana można dostrzec starannie opracowane przedstawienia przedmiotów znanych z codziennego otoczenia, które noszą wprawdzie ślady inspiracji postimpresjonizmem i twórczością Cezanne’a, ale bliskie są jeszcze rzeczywistości.

Jednak w większości prac przedstawiających zastawy stołowe, wazony, karafki czy kieliszki trudno mówić o odwzorowaniu rzeczywistości. Wszystkie przedmioty Picasso sprowadzał do prostych, geometrycznych form. Jeden z takich obrazów – „Martwa natura z tulipanami” – osiągnął na aukcji rekordową cenę i został sprzedany za 41,5 mln dolarów!

Niewiele osób wie, że mistrz kubizmu ma w swoim dorobku także ogromną ilość  rzeźb z rozmaitych materiałów, w tym także – co dla nas szczególnie ciekawe – wykonanych z ceramiki. Na ceramice właśnie znajdziemy również przykłady martwej natury. Kilka z tych obiektów mieliśmy okazję oglądać w tym roku w Muzeum Narodowym w Warszawie, jednak znakomita większość znajduje się w Muzeum Pablo Picasso w Barcelonie. Dla wszystkich miłośników stylu wielkiego Hiszpana interesujące będą też z pewnością porcelana i dodatki wnętrzarskie z motywami z jego prac, które mamy także przyjemność oferować w naszych salonach.

Sycylia to wyjątkowe miejsce wabiące swym urokiem niezliczone rzesze turystów, którzy z podróży wracają urzeczeni pejzażami, architekturą, licznymi zabytkami, kulturą i miejscową kuchnią. Nie bez powodu wyspa stała się natchnieniem dla wielu artystów. Powieści Mario Puzo o rodzinie Corleone, są powszechnie znane, podobnie jak ich adaptacje filmowe. Także „Malena” i „Cinema Paradiso”, słynne filmy włoskiego reżysera, Giuseppe Tornatore,  opiewają niezwykły urok sycylijskich miasteczek. Również w świecie mody Sycylia ma swoich wielkich orędowników. Duet Dolce&Gabbana znany ze swojej miłości do tego regionu, kilkukrotnie tworzył kolekcje „haute couture” inspirowane tamtejszą architekturą, zabytkami i folklorem.

„Sycylia jest częścią DNA naszej marki. Tutaj zaczynaliśmy. Wróciliśmy, aby pokazać kolekcję, która dotyczy nas, naszej historii i historii Palermo”- mówił na pokazie Domenico Dolce. Gorsety sukien z tej serii wysadzane były kamieniami szlachetnymi, spódnice zostały ozdobione motywami folklorystycznymi czy też nadrukami fresków i ołtarzy, inspirowanymi słynnymi kościołami w Palermo – Santa Caterina i San Giuseppe dei Teatini. Trudno o bardziej spektakularny wyraz miłości dla miasta!
Untitled
Za sprawą włoskiej marki „Palais Royal” Sycylia może zagościć teraz także na Waszych stołach! Kolekcję „Santa Rosalia” cechuje niezwykłe bogactwo – zarówno elementów, jak i dekoracji. Bo oto na porcelanie zagościł wyjątkowo barwny świat sycylijskich mitów i legend. Wzory ozdabiające serię „Santa Rosalia” inspirowane są bogatą ornamentyką tradycyjnych „caretti siciliani”, czyli dwukołowych wozów, które do dziś są wizytówką lokalnej ludowości.
Untitled
Podobnie jak „caretti siciliani”, wszystkie elementy porcelany z kolekcji „Santa Rosalia” zdobią alegoryczne postacie, motywy z legend i historii inspirowane folklorem i ludową wyobraźnią. Kubki, filiżanki kawowe, zaparzacze do herbaty, patery, wazony, dyfuzory zapachowe – wszystko tworzy fantastyczną feerię barw, z której na pierwszy plan wyłaniają się trójnoga meduza – symbol Sycylii i tytułowa Święta Rozalia – patronka Palermo.
Untitled

Elementy tej niezwykle efektownej, kolorowej serii porcelany znajdziecie już w wybranych salonach Rosenthal.

Mało kto z nas pamięta, co dokładnie działo się trzydzieści lat temu. Niewielu z nas potrafi sobie przypomnieć spotkanie, podróż, rozmowę sprzed dekad. Są jednak takie chwile, myśli i zdarzenia, które na zawsze utkwiły w naszej pamięci. Z takich ważnych, często przełomowych momentów składa się książka opisująca 30 lat historii Rosenthal Polsce, która już wkrótce ujrzy światło dzienne! Urodziny, rocznice, jubileusze zwykle skłaniają do refleksji, bywają pretekstem do stworzenia bilansu zysków i strat, do sentymentalnego spojrzenia w przeszłość.  Trzydziestolecie Rosenthal w Polsce postanowiliśmy uczcić wydając książkę, która opowie o tym, jak pasja przerodziła się w sposób na życie.
foto_1
Pierwotnie powstała koncepcja stworzenia bogato ilustrowanego albumu, jednak szybko okazało się, że jest naprawdę wiele historii, które wymagają komentarza szerszego niż opis pod zdjęciem. Projektanci, artyści i ich dzieła, wystawy, niezwykłe spotkania, kolekcje – tylu ludzi, tak wiele wspomnień i wydarzeń, które z perspektywy czasu wydają się kluczowe i tworzą trzydziestoletnią historię marki Rosenthal w Polsce.  Z dnia na dzień przybywało więc tekstów, a książka zwiększała swoją objętość.  Całości dopełniły piękne fotografie i historyczne logotypy bawarskiej manufaktury .
foto_3
W ten sposób powstała subiektywna historia opisująca trzydzieści lat obecności porcelany Rosenthal w Polsce. Historia wypełniona anegdotami i wspomnieniami, która zaczęła się zupełnie niepozornie, podczas spaceru po gdańskiej starówce…
foto_2

Od paru tygodni poznańskie Centrum Kultury Zamek otwiera przed zwiedzającymi nowy wymiar. Wystawa mało znanej szerszej publiczności, szwajcarskiej artystki Sophie Taeuber-Arp, nosi bowiem tytuł „Wkraczając w nowy wymiar” i prezentuje wycinek twórczości obejmujący dorobek plastyczny od końca lat 20. XX wieku, aż do tragicznej śmierci malarki w 1943 roku.
Sophies
Sophie Taeuber-Arp w pierwszej połowie XX wieku należała do kręgu abstrakcjonistów i konstruktywistów. Jako niezwykle otwarta i kreatywna artystka pracowała z różnymi materiałami, używała wielu technik, a za cel ustanowiła sobie propagowanie idei europejskiej awangardy, w czym wspierali ją m.in. Mondrian, Delaunay, Strzemiński, Kobro, a przede wszystkim mąż – dadaista Hans Arp, który przyczynił się do powstania Muzeum Sztuki w Łodzi.

fot. Joanna Januchowska / CK Zamek

Wystawa w Poznaniu jest nie tylko przywołaniem twórczości ważnej choć niedocenianej artystki, ale dla nas to przede wszystkim okazja do szerszego spojrzenia na abstrakcyjne i geometryczne motywy, które pojawiają się także na porcelanie.

W serii kolekcjonerskich filiżanek Studio-Line zaprojektowanych przez znanych, współczesnych designerów odnajdziemy wzory inspirowane tymi trendami.
Rosenthal Studio-Line, filiżanki kolekcjonerskie
Filiżanka autorstwa Dorothy Hafner jest oszczędna w formie i kolorystyce. Wyróżniają ją geometryczny kształt uszka, nietypowy talerzyk i czarno-biała dekoracja, której przeciwieństwem jest użycie wielobarwnych wzorów dominujących w projektach Brigitte Doege i Jana van der Vaarta.
Rosenthal Studio-Line, filiżanki kolekcjonerskie
Zarówno geometryczna forma, jak i zdobienie złożone z wyrazistych, przecinających się pod różnymi kątami pasów czy przylegających do siebie figur w kontrastujących kolorach przywołuje na myśl skojarzenia z pracami Mondriana i twórczością Bauhausu. Potwierdza także ideę wiary w uniwersalny i ponadczasowy wymiar abstrakcjonizmu, którą pragnęła rozpowszechnić Sophie Taeuber-Arp.

Więcej na temat wydarzenia: https://ckzamek.pl/wydarzenia/4976-wkraczajac-w-nowym-wymiar-tworczosc-sophie-taeuber/

 

Porcelana europejska ma swoją długą i bogatą tradycję, której początki sięgają 1710 roku. Trzy dekady Rosenthal w Polsce przy trzech wiekach historii „białego złota” w Europie wydają się być zaledwie chwilą. To jednak ona ma dla nas szczególne znaczenie – mamy w niej swój własny udział!
wzor4
Z okazji trwającego jubileuszu 30 lat w Polsce przygotowaliśmy specjalną niespodziankę. Ucieszy ona zwłaszcza tych, którzy są z nami od samego początku, kiedy to w kilku największych miastach kraju dzieliliśmy się z Polakami odwiedzającymi nasze salony miłością do porcelany. Szybko okazało się, że grono miłośników zyskuje „Biała Maria”.
Rosenthal, kolekcja "Maria Biała"
Serwis zaprojektowany ponad 100 lat temu to prawdziwy fenomen! Produkowana w niezmienionej formie od ponad stu lat imponuje ponadczasowym wyglądem i liczbą elementów stale dostępnych w sprzedaży. „Maria” to dla jednych zestaw kompletowany w rodzinie przez kolejne pokolenia, dla innych synonim dobrego smaku czy ponadczasowej elegancji. Każdy z miłośników „Marii” wie, że w ciągu minionych stu lat serwis odmieniło wiele różnych dekoracji. Wśród odsłon, które znalazły szczególne miejsce na polskich stołach prym wiodły „Bukiet Letni” i „Jeżyna”, a ostatnio przygotowana we współpracy ze szwajcarską projektantką Regulą Stüdli „Maria Róża”.
Rosenthal, kolekcja "Maria Róża"
Uznaliśmy, że nowa dekoracja dla naszego bestsellerowego serwisu będzie doskonałą formą uczczenia okrągłego jubileuszu. Limitowana kolekcja „Maria Flowers” to współczesna reinterpretacja wzoru, który przez krótki okres w latach 20. XX wieku był dostępny w krajach skandynawskich.

Postawiliśmy na współczesny trend, jakim są motywy kwiatowe oraz uniwersalne odcienie błękitów i różu. Dziękujemy za wszystkie kierowane do nas sugestie – to właśnie dzięki nim dziś z dumą prezentujemy „Marię Flowers”. Uwspółcześniona wersja klasycznego serwisu to nasz ukłon w stronę wszystkich, którzy są z nami już od 30 lat!
Rosenthal, jubileuszowa kolekcja "Maria Flowers"

 

Warsaw Home to największe w tej części Europy biznesowe targi wnętrz, które w tym roku odbywają się po raz czwarty. Impreza cieszy się już zasłużoną renomą, imponując ogromną skalą i rozmachem. Nic dziwnego, że przyciąga wystawców i zwiedzających z kraju i zagranicy.
WH_2019
Na trzeciej edycji Warsaw Home byliśmy obecni z obszerną prezentacją, która odzwierciedlała różnorodność z jaką kojarzona jest dziś marka Rosenthal. Obok uznanych kolekcji o klasycznych formach znalazły się nowoczesne linie z działu Studio-Line oraz – pokazane premierowo – serwisy dedykowane profesjonalistom z branży HoReCa.

Miłośnicy wyrafinowanego stylu Versace mieli też okazję podziwiać wystawę, która upamiętniała 25 lat współpracy Rosenthal z włoskim domem mody. Zwiedzający oglądać mogli porcelanę, szkło, a nawet tekstylia dekorowane charakterystycznymi motywami. Inspiracje kulturą antycznej Grecji czy rzymskim barokiem to znaki rozpoznawcze linii „Rosenthal meets Versace”.

Naszą gościnną obecność na trwającej właśnie, czwartej edycji Warsaw Home zawdzięczamy magazynowi „Label”. W specjalnie zaaranżowanej przestrzeni widz wprowadzany jest w tematykę świętowanej tego roku 100. rocznicy powstania słynnej niemieckiej uczelni artystycznej Bauhaus. Wystawa „Post-Bauhaus. Sztuka jako życie 1919-2019”, nieco przewrotnie nie skupiając się na historii tej awangardowej szkoły, spogląda na teraźniejszość i poszukuje idei Bauhausu funkcjonujących we współczesnym wzornictwie.
Serwis "TAC", proj. Walter Gropius
Na wystawie nie mogło zabraknąć naszej ikony – serwisu „TAC” zaprojektowanego przez założyciela szkoły Waltera Gropiusa dla Rosenthal. Współpraca architekta z manufakturą rozpoczęła się już w 1963 roku i nie od razu dotyczyła porcelany –  na zlecenie Philipa Rosenthala Gropius zaprojektował wcześniej budynki fabryczne, a kolekcja „TAC” została wprowadzona na rynek w 1969 roku.

Serwis wykonany z białej i czarnej porcelany okazał się być ponadczasową realizacją idei Bauhausu, która doczekała się też wielu reinterpretacji. Forma jasno komunikuje tu funkcję, jaką przedmiot ma pełnić, a niezmiennie – od czterech dekad – zestaw zwraca uwagę uniwersalną formą.