Szlachetne winogrona

Winorośle i winogrona, jako rośliny o bogatej symbolice, której źródeł możemy poszukiwać zarówno w mitologii greckiej i rzymskiej, jak i w zapisach biblijnych, od zarania dziejów stanowiły inspirację dla artystów i chętnie wykorzystywane były jako motyw  w sztuce. Poczynając od malowideł na ceramice powstałych na długo przed Chrystusem, przedstawiających najczęściej Dionizosa w otoczeniu symbolizujących wszelką obfitość kiści winogron, po motyw ten sięgali też Caravaggio, Manet czy Picasso. Trudno się dziwić, bo ten boski atrybut kojarzący się z wolnością, płodnością i młodością jest silnie zakorzeniony w kulturze europejskiej, szczególnie krajów Basenu Morza Śródziemnego, ale także Bliskiego Wschodu. Stąd też bywa obecny jako motyw dekoracyjny, a w szczególnie efektownej odsłonie pojawić się może także na stole.

Kiście winogron wykonane z kamieni półszlachetnych jako tzw. „surtout-de-table” czyli „biżuteria stołu” zyskały popularność w latach 60. XX wieku. Ich unikalnych charakter i naturalny urok doceniono szczególnie na zachodzie Europy, gdzie chętnie wykorzystywano je jako element dekoracyjny, także ze względu na symbolikę i właściwości kamieni, z których są wykonane. Jako materiał do stworzenia tych unikatowych drobiazgów posłużyły bowiem między innymi agat, karneol czy różne odmiany kwarcu, a wybór konkretnego kamienia pozostaje nie bez znaczenia dla tych, którzy cenią ezoterykę i wierzą w nadnaturalne właściwości minerałów.

Tak więc poszukujący spokoju i szczególnie dbający o równowagę w każdym aspekcie życia chętnie wybiorą agat, którego nazwa pochodzi od greckiego słowa „agates” oznaczającego „dobry”. Pewnie dlatego już w starożytności agat wykorzystywano do wyrobu amuletów chroniących od zła. Z kolei różowy kwarc nazywany jest też kamieniem miłości, ma bowiem zapewniać powodzenie i sprzyjać płodności. Jego moc, dzięki której wrogowie zmieniają się ponoć w przyjaciół dostrzegli już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Pewności siebie i motywacji do działania natomiast doda nam karneol czyli kamień odwagi. Jego intensywnie pomarańczowa barwa pozytywnie wpłynie na naszą samoocenę i zwiększy wiarę we własne możliwości… Nawet jeśli nie do końca wierzymy w magię sympatyczną, co nam szkodzi spróbować? Jeśli jesteście zdania, że szczęściu trzeba pomagać, zajrzyjcie do wybranych salonów Rosenthal, gdzie dostępne są już „szlachetne winogrona”!

W amerykańskim stylu

Urządzając mieszkanie lub chcąc nadać mu nowy „look” najczęściej szukamy wyjątkowych dodatków. Wśród ogromnego wyboru elementów wyposażenia wnętrz i akcesoriów do salonu czy kuchni niełatwo znaleźć prawdziwie oryginalne i takie, które łączyłyby w sobie nietuzinkowy projekt, rzemieślniczy kunszt i najwyższej jakości materiały.

Tak się składa, że wszystkie te cechy odnajdziemy w produktach dwóch amerykańskich marek. Jeśli przyjrzymy się bliżej projektowanym tam akcesoriom i dodatkom, zobaczymy, że każdy z nich przypomina małe dzieło sztuki.

Amerykański rzeźbiarz Michael Aram w swoim studio w Indiach już od 30 lat tworzy niezwykle oryginalne obiekty, o wyjątkowości których decydują wykorzystanie tradycyjnych technik i inspiracje otaczającą nas przyrodą i światem natury. W ten sposób powstają zarówno niewielkie formy – granitowe deski do serów, oryginalne pojemniki, eleganckie akcesoria do wina czy świece, jak również imponujące rzeźby, meble, lustra, lampy.

Poszukującym nietuzinkowych dekoracji, w tym głównie elementów „surtout-de-table”, czyli biżuterii stołu polecamy uwadze amerykańską markę L’Objet, której produkty słyną z wykorzystania najwyższej jakości materiałów i wyjątkowej dbałości o detale. W bieżącej kolekcji, oprócz znanych już nadzwyczaj oryginalnych świec, serwetników czy pozłacanych sztućców do serwowania, znajdziemy także interesujące nowości. Kolekcja „Beehive”, podobnie jak inne projekty L’Objet, a także twórczość Michaela Arama, nawiązuje do natury. Inspiracją do powstania ekskluzywnego pojemnika na miód oraz świecy była chęć złożenia hołdu dla świata przyrody i jej małych, lecz niezastąpionych przedstawicieli. Forma elementów najnowszej serii nawiązuje do charakterystycznego, geometrycznego wzoru plastra miodu, a krople złocistego nektaru imituje „spływające” po brzegach porcelanowych pojemników 24-karatowe złoto. Bez wątpienia obiekty z kolekcji L’Objet i Arama są przykładem wyjątkowego mariażu luksusu i funkcjonalności, a każdy z nich jest dowodem na to, jak ważna jest jakość materiałów i rzemieślniczy kunszt.

Już w starożytności kwiaty były przedmiotem uwielbienia. Często przypisywano im szczególne znaczenie, a nawet magiczną moc. Dziś niewiele się zmieniło. Nadal kochamy kwiaty, lubimy nie tylko je wręczać przy rozmaitych okazjach, ale i sami być nimi obdarowywani. Mamy też świadomość, że podarowując komuś bukiet, przekazujemy zawoalowaną treść, bo zarówno poszczególne gatunki, jak i kolory kwiatów mają swoją ukrytą symbolikę. Dzięki niej chętnie wykorzystywane są przez artystów i  pojawiają się jako motyw w sztuce.

Szczególnie często wykorzystuje się kwiaty jako dekorację na porcelanie. Wśród kolekcji manufaktury Rosenthal znajdziemy wiele serii z motywem kwiatowym. Znakomita projektantka Regula Stüdli szczególnie ukochała sobie kwiaty, czego dowód dała wyznając im publicznie miłość. Powiedziała: „Kocham maki! Za ich kolor, za delikatność i ulotność…”, a następnie uczyniła je bohaterami swojego projektu „Brillance. Tajemniczy Ogród”, który właściwie od momentu premiery stał się bestsellerem. Niedługo potem powstała równie udana, kolejna odsłona serwisu: „Brillance. „Alpejski Ogród” utrzymana w tonacjach błękitu.

Nadzwyczaj chętnie artyści w swoich projektach wykorzystują motyw róży. Nic w tym dziwnego, skoro jest ona znana jako „królowa kwiatów” oraz symbol miłości i piękna. Wśród kolekcji bawarskiej manufaktury róża pojawia się jako główna bohaterka dekoracji serwisu „Maria”, którego elementy ozdobione tymi kwiatami w rozmaitych odcieniach różu tworzą  wzór „Maria Róża”. „Królowa kwiatów” towarzyszy także innym gatunkom w jubileuszowym serwisie „Maria Flowers”.

Wszystkie kolekcje ozdobione kwiatową dekoracją mają w sobie subtelność i dyskretny urok, dzięki czemu zyskały sobie spore grono wielbicieli, których z pewnością ucieszy informacja, że w salonach Rosenthal i sklepie online trwa właśnie akcja „Mowa Kwiatów”! Jeśli z niej skorzystacie, przy zakupie elementu serwisu z motywem kwiatowym, na drugi otrzymacie rabat 50%!

 

Mniej znaczy więcej

Mniej znaczy więcej! To hasło idealnie opisuje nowość zaprezentowaną tej wiosny przez manufakturę Rosenthal. Serwis „Loft Colours” to nowa odsłona znanej od wielu lat kolekcji „Loft” stworzonej z białej porcelany przez znakomity duet projektantów. Martin Hunt i David Queensberry to niekwestionowani specjaliści w swojej dziedzinie i jedni z najbardziej doświadczonych twórców ceramiki w Europie, którzy w swoich artystycznych konceptach stawiają na nowoczesność i funkcjonalność.

Nie inaczej rzecz ma się w przypadku serwisu „Loft”. Magia tej serii tkwi w minimalistycznej i ponadczasowej formie, która doskonale sprawdza się w każdej sytuacji, a wszystkie jej elementy tworzą razem spójną i uniwersalną kolekcję porcelany dostosowanej do indywidualnych potrzeb.

 

W tym roku kolekcja „Loft” przeszła barwną metamorfozę, dzięki czemu zyskała nową jakość. Wszystkie elementy „Loft Colours” są zanurzane w kolorowej glazurze, a następnie wypalane, w efekcie czego powstają różnorodne efekty cieniowania, podkreślane przez typową dla serii „Loft” prążkowaną fakturę. W ten sposób każdy talerz, miseczka czy kubek zyskuje indywidualny wygląd.

Inspirowane stylem skandynawskim kolory szkliwa: „Moon Grey”, „Ice Blue” i „Night Blue” nadają elementom serwisu świeżości i charakteru. Ponadczasowa szarość, jasny błękit czy głęboki granat świetnie się ze sobą komponują, pozwalając nam na swobodne łączenie elementów w różnych kolorach. Tu ograniczeniem jest jedynie nasza wyobraźnia! Let’s make… Loft Colours!

 

To Wielkanoc!

Zapewne w Waszych domach przygotowania do Świąt w pełni. Już za chwilę Wielkanoc! Wielu z Was na pewno, jak co roku, szykuje tradycyjne dania i ozdoby. Być może w niektórych domach pojawią się prezentowane przez nas wcześniej wiosenne i świąteczne dekoracje, a na stołach zagości porcelana. Jeśli zainspirowały Was nasze propozycje, jest nam niezmiernie miło. Tymczasem życzymy Wam zdrowia, spokoju i radości. Odpoczywajcie ciesząc się wiosennym słońcem, z dala od trosk i niepokojów, w gronie najbliższych. Dbajcie o siebie!

Czas zająca

Nie da się ukryć, że w okresie Wielkiej Nocy bohaterem pierwszego planu na chwilę staje się zając. To oczywiście zrozumiałe, bo jest to nie tylko powszechnie znany symbol Świąt, ale i rozkwitającej wiosny. Stąd też chętnie wprowadzamy go do domu jako subtelny dodatek, a czasem niebanalny element dekoracyjny.

Dla wielbicieli sztuki zając może być tylko jeden! Najsłynniejszy w historii wyszedł spod ręki mistrza Albrechta Dürera i zachwyca nas już przeszło 500 lat! Podobno bohater tej znanej akwareli został przygarnięty przez artystę i bez sprzeciwu przez lata „pozował” do obrazów. Znakomity oryginał doczekał się wielu nowoczesnych interpretacji, dzięki czemu jego miłośnicy mogą wybrać swojego faworyta spośród różnokolorowych figur inspirowanych wizerunkiem „dürerowskiego” pupila.

Szczególnie urocze porcelanowe „szaraki” powstały kilka lat temu w manufakturze Rosenthal i natychmiast zyskały rangę bestsellerów. Przedstawiciele kolekcji „Rabbits” są wspaniałą alternatywną dla klasycznych figurek, które zdobią nasze domy w okresie wielkanocnym, bo wyróżniają je ciepłe, przyjemne, pastelowe barwy i niespotykana faktura, która sprawia, że zajączki wyglądają, jakby wykonane były z miękkiej wełny. Podobny wdzięk mają figury zajączków z biskwitowej porcelany Hutschenreuther, którym uroku dodają wiosenne atrybuty – wielkanocne jajko czy wiosenny bukiet!

Także Fürstenberg posiada swoją kolekcję zajęcy z „białego złota”, która co roku poszerza się o nowy model. Skoro książęca manufaktura od początku swego istnienia pielęgnuje tradycje wytwarzania porcelany, możemy być pewni, że mamy do czynienia z najwyższą jakością. Figurki zajączków wyróżniają zabawna forma, kunszt wykonania i doskonałej jakości materiał. Ponadto każdy z nas może wybrać swojego faworyta, najbardziej odpowiadającego własnemu usposobieniu. Beztroski Leniuch, zalotna Lucy czy energiczny Benjamin. Jest w czym wybierać!

Idzie wiosna!

Aż trudno uwierzyć, ale już za dwa dni rozpocznie się kalendarzowa wiosna! Choć pogoda jeszcze tego nie zwiastuje, a temperatura na razie zbytnio nas nie rozpieszcza, postaramy się lekko zaczarować rzeczywistość i wprowadzić trochę wiosny do domów i mieszkań! Wychodząc z założenia, że dla chcącego nic trudnego, proponujemy Wam kilka dodatków, dzięki którym zaprosimy do naszego wnętrza trochę słońca, a wraz z nim nieco roślinności pól i łąk – wraz z ich mieszkańcami!

Na dobry początek nadzwyczaj realistyczne, osobliwe figury rodem z Portugalii. To przykład ekscentrycznych elementów dekoracyjnych inspirowanych światem natury, które będą idealne dla tych miłośników designu, dla których wazon z wiosennymi kwiatami to za mało. Motyle, biedronki, koniki polne czy świerszcze, do powstania których inspiracją były legendy zaczerpnięte z kultury ludowej Portugalii, są naprawdę okazałe i prezentują się nadzwyczajnie, a każda z nich ma w sobie trochę magii!

Wiosenną aurę i klimat kwietnej łąki wprowadzi też na nasze stoły amerykańska porcelana Lenox. Kolekcja „Butterfly Meadow” to niemal kultowa już seria, którą zdobią rozśpiewane, zwiastujące wiosnę ptaki, kolorowe motyle, ważki, pszczoły i biedronki. Na każdym z elementów kolekcji pojawiają się inne kompozycje oparte na motywach natury.

Dla wielbicieli bardziej klasycznych rozwiązań polecamy kolekcję porcelany Rosenthal, która ożywi każdy stół i wprowadzi do domu powiew wiosny. Elementy serwisu „Jade Magnolia” sprawdzą się idealnie. Jak powszechnie wiadomo te delikatne, eteryczne bladoróżowe kwiaty rozkwitają jako jedne z pierwszych, dlatego też wypatrując zwiastunów wiosny, rozglądamy się nie tylko za krokusami, ale szukamy też kwitnących pąków magnolii – także na stole!

Jeśli jesteście ciekawi innych inspiracji na wiosnę, zajrzyjcie do nas za tydzień w poszukiwaniu wielkanocnych zajączków!

Dziś rozpoczynamy ostatni tydzień naszej zabawy. Dziękujemy Wam za wspólnie spędzone zimowe tygodnie i na zakończenie cyklu prezentujemy trzy zupełnie wyjątkowe obiekty zaprojektowane przez prawdziwe ikony designu!

Autorem filiżanki z numerem 7 jest Otmar Alt, niemiecki artysta, wielbiciel koloru, znany z poczucia humoru oraz ze swoich wielobarwnych obrazów i rzeźb, dla których inspiracją była twórczość Joan’a Miró i Paula Klee. Wśród ogromnej ilości jego prac, pojawiły się szczególnie ekstrawaganckie i intrygujące: stworzona dla Volkswagena  limitowana wersja „The New Beetle”, czy „najdziwniejsza filiżanka świata”, którą zaprojektował dla Rosenthal. „Cupola” nr 7 to kwintesencja stylu artysty – kolor, którego naturalnie u Otmara Alta nie mogło zabraknąć, skomponowany z uniwersalną czernią. To połączenie, od którego trudno oderwać wzrok!

Podobnie hipnotyzujące są dekoracje dwóch pozostałych filiżanek. Choć obie minimalistyczne, to trudno oprzeć się wrażeniu, że tutaj „mniej znaczy więcej”, a klasyczne zestawienie czerni i bieli zdaje się być doskonałą ilustracją tej koncepcji. Autorem dekoracji „Cupoli” z numerem 11 jest znakomity holenderski artysta Jan van der Vaart, jeden z najważniejszych twórców ceramiki XX wieku. Prostota i klarowny przekaz, geometria oraz harmonia formy z dekoracją to charakterystyczne cechy twórczości artysty, jakże widoczne choćby w koncepcie kolekcjonerskiej filiżanki oraz w projekcie Sammeltasse nr 11.

Podobna konsekwencja charakteryzuje „Cupolę” autorstwa Marcello Morandiniego, włoskiego architekta, rzeźbiarza i grafika, którego nie trzeba chyba przedstawiać wielbicielom designu. Artysta ma na swoim koncie niezliczone wystawy na całym świecie i różnorodne projekty świadczące o jego wszechstronności – od monumentalnych przedsięwzięć architektonicznych poczynając, na wyjątkowych obiektach użytkowych kończąc. Do nich należy między innymi filiżanka kolekcjonerska czy projekt „Cupoli” z numerem 12, gdzie znów mamy do czynienia z idealną harmonią i niezwykłą spójnością formy i dekoracji.

Już po raz ostatni zapraszamy Was do pozostawienia komentarza, w którym wybierzecie jedną z trzech zaprezentowanych dziś filiżanek. To ostatnia szansa na zdobycie nagrody –  filiżanki „Cupola” z dekoracją zaprojektowaną przez Franciskę Louw-Rosenthal.  Jeszcze raz dziękujemy za wspólną zabawę. Bądźcie z nami!

Kolejny tydzień naszej zabawy za nami. Dziękujemy za Wasze wpisy, z których w tym tygodniu postanowiliśmy wyróżnić komentarz p. Elżbiety – gratulujemy i prosimy o kontakt (kontakt@rosenthal.pl).

Dziś prezentujemy  filiżanki, które łączą dynamiczne, barwne, abstrakcyjne wzory stworzone przez trójkę znakomitych artystów.

Jean-Claude de Crousaz jest grafikiem i absolwentem prestiżowej uczelni École des Arts Decoratifs w Genewie. Mówi się o nim: „Mistrz malowanej ceramiki”. Nie bez powodu. Jego prace wykraczają daleko poza „ozdabianie przedmiotów”. Wszystkie mają prawdziwie artystyczną wartość, a dekoracja stoi w niezaburzonej harmonii z materiałem i formą. W myśl tej zasady, jako że kształt filiżanki „Cupola” nie należy do oczywistych, projektant postawił także na niebanalny wzór. Pozbawione odniesień do rzeczywistości, niefiguratywne, barwne motywy tworzą razem oryginalną, abstrakcyjną dekorację.

W swoim projekcie „Cupoli” nr 4 Brigitte Doege również postawiła na abstrakcję, wielość kolorów i wzorów. Artystka studiowała malarstwo i projektowanie tekstyliów na Akademii Sztuk Pięknych w Monachium i od tej pory pracuje jako niezależna designerka, a także wykładowczyni. Domeną Brigitte Doege jest kolor, a jej prace wystawiane są na całym świecie. Współpracę z manufakturą Rosenthal rozpoczęła w 1985 roku i od tej pory stworzyła wiele znakomitych projektów, między innymi imponującą kolekcjonerską filiżankę.

Holenderski autor ceramiki i projektant tekstyliów Johan van Loon w swojej pracowni stworzył serie unikalnych rzeźb. Przez lata współpracował ze znakomitymi manufakturami porcelany, między innymi z duńską Royal Copenhagen, a także z Rosenthal, dla której zaprojektował wiele oryginalnych obiektów, jak choćby „pogniecioną filiżankę”. „Cupolę” nr 8 Johan van Loon ozdobił abstrakcyjnym motywem złożonym z kolorowych, nieregularnych plam, spośród których na pierwszy plan wybija się jednak ponadczasowa biel, dzięki czemu projektantowi udało się podkreślić szlachetność porcelany.

Z niecierpliwością czekamy na Wasze opinie. Jesteśmy ciekawi, która z abstrakcyjnych „Cupoli” podoba Wam się najbardziej. Ślijcie komentarze, a my nagrodzimy najciekawszy! Przypominamy, że za tydzień ostatnia odsłona naszej zabawy, więc do dzieła!

Powiało wiosną, choć do końca kalendarzowej zimy jeszcze daleko, dlatego też nasz konkurs trwa w najlepsze! W związku ze słoneczną aurą i nastrojem, jaki zapanował dzięki tej pogodzie prezentujemy dziś trzy filiżanki rozwibrowane kolorami.

„Cupola” oznaczona numerem 2 została zaprojektowane przez Barbarę Brenner – niezwykle kreatywną projektantkę, która w swoich działaniach nie stroni od podejmowania ryzykownych rozwiązań i przekraczania granic. Barbara Brenner dla manufaktury Rosenthal zrealizowała wiele śmiałych projektów, przez co udowodniła, że jest artystką świadomą, której nieobce są wyzwania i eksperymenty z formą, czego najlepszym przykładem może być projekt jednej z autorskich filiżanek Studio-Line. Każda z prac Brenner to swego rodzaju przygoda, w którą zabiera swoich odbiorców. Podobnie rzecz ma się z mieniącą się kolorami filiżanką „Cupola” nr 2, w której kontrastujące barwy zamknięto w geometrycznych wzorach.

Kolor to też domena Salomé – wszechstronnego niemieckiego artysty, którego obrazy znajdują się w renomowanych muzeach na całym świecie. Salomé znany jest także jako rzeźbiarz i członek grupy artystycznej „Neue Wilde”, a także założyciel… punkowego zespołu. W wyniku jego współpracy z Rosenthal powstało wiele wyjątkowych obiektów, w tym kolekcjonerska filiżanka o intrygującej formie czy unikatowy talerz. „Cupolę” nr 17 autorstwa Salomé zdobi kombinacja wielokolorowych plam przywodzących na myśl puentylistyczne obrazy, na tle których pyszni się… złota palma – dowód poczucia humoru projektanta.

Autorka dekoracji do filiżanki „Cupola” nr 24 to Christa Häusler-Goltz – niezależna, niemiecka projektantka tekstyliów, dywanów, tapet i mebli, która w swoich pracach kładzie szczególny nacisk na harmonię formy, koloru i materiału. Jej projekty przedstawiające geometryczne wzory i gradację kolorów odzwierciedlają tę filozofię. Z manufakturą Rosenthal współpracuje od 1977 roku, a spod jej ręki wyszła także autorska, kolekcjonerska filiżanka, która niezwykłym kształtem przypomina tkaninę. „Cupolę” oznaczoną numerem 24 i sygnowaną nazwiskiem Häusler-Goltz zdobią umiejscowione niesymetrycznie geometryczne wzory, co doskonale odzwierciedla styl artystki.

Która z dzisiejszych kolorowych propozycji podoba wam się najbardziej? Zapraszamy do wspólnej zabawy i przypominamy, że na autora zwycięskiego komentarza czeka  filiżanka „Cupola” z dekoracją zaprojektowaną przez Franciskę Louw-Rosenthal.

 

%d bloggers like this: