Rosenthal blog.

Archiwum

Kiedy zacząłem zbierać filiżanki do espresso postanowiłem pierwotnie ograniczyć swoje poszukiwania do marki Rosenthal. Byłem wtedy pod wrażeniem książki, której autorem był niemiecki kolekcjoner, zatytułowanej na podobieństwo opowieści Szeherezady  – „1001 Moccatasse von Rosenthal”. Zawiera ona nie tylko opisy i zmieniające się sygnatury, ale także zdjęcia filiżanek tworzących tę nadzwyczajną kolekcję. Po pewnym czasie uznałem jednak, że warto do zbioru włączyć po jednej filiżance reprezentującej inne niemieckie manufaktury, ale nie wiedziałem wtedy… Czytaj dalej