Skrzyżowane miecze nie zawsze są dowodem na to, że sygnowana w ten sposób porcelana pochodzi z Miśni, a nazwa Sevres nie musi oznaczać, że porcelana powstała w królewskiej manufakturze usytuowanej pod Paryżem, w miejscowości o  tej samej nazwie.
sevres
Położony pod  Paryżem Wersal był niedoścignionym wzorem dla architektów projektujących książęce i królewskie rezydencje, a elegantki z całej Europy podążały za francuską modą.
Versailles_1
Również wielu niemieckich producentów porcelany ulegało wpływom kultury francuskiej tak dalece, że nazywali swe firmy „porcelain fabrique”, zamiast „Porzellanfabrik” a serwisom w manufakturze Rosenthal nadawano nazwy takie jak „Monbijou” czy „Sanssouci”.


Mało tego – na denkach filiżanek obok miejsca produkcji, Bavarii pojawiała się nazwa „Sevres”, co mogło sugerować nabywcom francuskie pochodzenie. Nazwisko metresy króla Francji, Madame Pompadour, używano w odniesieniu do innej, nieprodukowanej już kolekcji Rosenthala.
pompadour group
Pozostały z niej głównie filiżanki do espresso, poszukiwane przez kolekcjonerów, których pasję nazywano „la maladie de porcelain”, czyli chorobą porcelanową.

Gala Kryształowych Zwierciadeł, 05.06.2018 Warszawa, POLIN

5 czerwca mieliśmy okazję uczestniczyć w Gali wręczenia Kryształowych Zwierciadeł. Najważniejsze nagrody miesięcznika „Zwierciadło” zostały rozdane już po raz 23. W tym roku wyróżniono Katarzynę Nosowską, Małgorzatę Szumowską, Martynę Wojciechowską, Dawida Ogrodnika.
Gala Kryształowych Zwierciadeł, 05.06.2018 Warszawa, POLIN
Uhonorowano także Tygodnik Powszechny, a Nagrodę Specjalną otrzymał Józef Wilkoń. Jak zwykle w historii tych prestiżowych nagród, laureatów, mimo że reprezentują oni różne dziedziny i na co dzień pracują w odmiennych branżach, łączy ich odwaga, talent, pasja i zaangażowanie.

Gala Kryształowych Zwierciadeł, 05.06.2018 Warszawa, POLINGala Kryształowych Zwierciadeł, 05.06.2018 Warszawa, POLINGala Kryształowych Zwierciadeł, 05.06.2018 Warszawa, POLINGala Kryształowych Zwierciadeł, 05.06.2018 Warszawa, POLIN

Kryształowe Zwierciadła są dla nas zawsze emocjonującym wydarzeniem, ponieważ już od kilku lat jesteśmy partnerami tego spotkania i z przyjemnością przekazujemy organizatorom kryształowe statuetki Lalique, które wręczane są laureatom podczas uroczystości.

Gala Kryształowych Zwierciadeł, 05.06.2018 Warszawa, POLIN

Kryształowe Zwierciadła są przyznawane polskim twórcom i osobom publicznym za dokonania, cechy charakteru i postawy. Ten rok zdecydowanie należał do kobiet – mądrych, wrażliwych i wiernych swoim przekonaniom.
Gala Kryształowych Zwierciadeł, 05.06.2018 Warszawa, POLIN
Kryształek Zwierciadła, nagrodę przyznawaną przez czytelników, otrzymał Karol Charkiewicz, uzdolniony i obiecujący polski naukowiec, na co dzień zajmujący się leczeniem bezpłodności u kobiet po chemioterapii, który wynalazł także bezinwazyjny test na wczesne wykrywanie zespołu Downa.
Gala Kryształowych Zwierciadeł, 05.06.2018 Warszawa, POLIN

Tegoroczna Gala była wyjątkowa również ze względu na niezwykłe i ciekawe architektonicznie miejsce wręczenia nagród.  Wybór organizatorów padł na Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, co  nadało uroczystości, wyjątkowego charakteru i wywołało podziw zaproszonych gości.
Partnerem wydarzenia była firma Rosenthal, reprezentowana tego dnia przez Maję Sypniewską oraz Marcina Walczaka.

Rosenthal_Lalique

Opracowała Maja Sypniewska

Zdjęcia: Materiały promocyjne Wydawnictwo Zwierciadło/Sportografia.pl

DSC04304-1

Ostatni majowy weekend spędziliśmy w Łodzi, ale nie tylko Szymon Brodziak przyciągnął nas do tego miasta. W tym czasie trwało również Meetblogin w ramach Łódź Design Festival. Ideą Meetblogin jest zrzeszanie twórców internetowych, którzy w sieci tworzą treści związane z wzornictwem oraz wnętrzami. Inicjatorką spotkania jest Ula Michalak, która na co dzień prowadzi interiorsdesignblog.

DSC04442-1

Na niedzielny poranek przygotowaliśmy warsztaty z malowania na porcelanie. Trudna sztuka ręcznego nakładania dekoracji została nieco wyparta przez nowoczesne technologie, jednak coraz częściej powraca się do tradycyjnych technik, dzięki którym powstają oryginalne i niepowtarzalne wzory. Wybraliśmy aniołki w różnych formach z białej porcelany biskwitowej, która doskonale nadaje się do zdobienia.

DSC04331-1

Uczestnicy warsztatów byli zachwyceni i równocześnie… przerażeni. Jak można malować porcelanę, czy nie zepsują uroczych aniołków w czystej bieli kolorowymi farbami? To tylko niektóre z pytań padających na początku. W końcu każdy ochoczo zabrał się za dekorowanie własnego aniołka i po kilkunastu minutach byliśmy już przekonani, że powstaną same niepowtarzalne wzory.

 

Obawy były nieuzasadnione, ponieważ każdy poradził sobie z tym zadaniem doskonale. Powstało kilkadziesiąt tak różnych i oryginalnych dekoracji, że sami byliśmy w szoku talentu i kreatywności uczestników. Doskonała zabawa, poznanie materiału jakim jest porcelana biskwitowa i pobudzenie kreatywności to cele, które udało nam się spełnić podczas warsztatów. Dziękujemy wszystkim za udział w tym wydarzeniu!

 

DSC04480-1

 

Opracowała Maja Sypniewska

Zdjęcia Marcin Walczak

DSC04262-1.jpg

Tydzień temu, w sobotni wieczór mieliśmy okazję zapoznać się z twórczością jednego z wybitnych polskich fotografów młodego pokolenia. Galeria Próchnika 1 w Łodzi zadebiutowała wystawą prac Szymona Brodziaka. Z wykształcenia jest ekonomistą, ale zdecydował się podążyć artystyczną drogą, a jego niezwykłe dokonania wieńczą liczne prestiżowe nagrody, m.in. trzy złote medale na Prix de la Photographie Paris 2012, wyróżnienie nagrodą Johnnie Walker Keep Walking Award, a podczas Festiwalu Filmowego w Cannes w 2013 roku został uznany przez FashionTV za najlepszego fotografa czarno-białych kampanii reklamowych. Jest pierwszym Polakiem i równocześnie najmłodszym artystą w historii, który został zaproszony do współpracy przez Fundację Helmuta Newtona.

DSC03984-1DSC03957-1

O jego dokonaniach można by pisać jeszcze wiele, jednak podczas wieczoru skupiliśmy się na tym, co inspiruje artystę. Jednak od początku… godzina 18.00, czekamy na rozpoczęcie spotkania, sala wypełnia się ludźmi, robi się trochę duszno ze względu na iście letnią pogodę jak na maj. Przechadzam się oglądając aranżację – duże zdjęcia zawieszone na łańcuchach, mniejsze fotografie na transparentnych krzesłach Louis Ghost (wygląda to obłędnie!) Goście zaczynają się niecierpliwić, ale w końcu zaczynamy… Staje przed nami bardzo skromny człowiek, który od razu łapie „chemię” z publicznością, cierpliwie odpowiada na każde zadane pytanie. Opowiada o swoich przygodach podczas fotografowania, okolicznościach powstania zdjęć, trudnościach podczas pracy i o tym, co go inspiruje przy tworzeniu.

DSC04185-1DSC04133-1

Padło pytanie o to, dlaczego skupia się tylko na monochromatycznych fotografiach. „Bo tak jest łatwiej” – słyszymy z ust Brodziaka i po chwili gromki śmiech artysty i publiczności. Jednak nie tylko o stopień trudności chodzi – fotografia czarno-biała jest trochę pokłosiem ery analogowej, którą artysta jest nadal zafascynowany. Ponadto w ten sposób przez lata tworzył swój własny styl, który jest teraz jego wizytówką na całym świecie. To nie znaczy, że Brodziak stroni od fotografii kolorowej. Przyznaje, że zdarza mu się tworzyć w ten sposób, jednak „nigdy nie zrobił dobrego kolorowego zdjęcia”, jak twierdzi.

DSC04127-1DSC03966-1

Co inspiruje go do działania? Największą inspiracją dla fotografa była i jest jego żona – Ania, która „popchnęła” go do tworzenia. Początkowa to właśnie ona stawała przed jego obiektywem, aby mógł ćwiczyć. Inspiruje go rzeczywistość, niekiedy jego fotografie są dziełem „przypadku”, uchwyceniem momentu, który w tej wersji nigdy się już nie powtórzy…

DSC04205-1

Wystawa mieści się w Galerii Próchnika 1 – na antresoli salonu Kartell – Rosenthal w Łodzi przy ul. Adama Próchnika 1.

Opracowała Maja Sypniewska

Zdjęcia: Marcin Walczak

Roloff

Kiedy zacząłem zbierać filiżanki do espresso postanowiłem pierwotnie ograniczyć swoje poszukiwania do marki Rosenthal. Byłem wtedy pod wrażeniem książki, której autorem był niemiecki kolekcjoner, zatytułowanej na podobieństwo opowieści Szeherezady  – „1001 Moccatasse von Rosenthal”.

tasse
Zawiera ona nie tylko opisy i zmieniające się sygnatury, ale także zdjęcia filiżanek tworzących tę nadzwyczajną kolekcję. Po pewnym czasie uznałem jednak, że warto do zbioru włączyć po jednej filiżance reprezentującej inne niemieckie manufaktury, ale nie wiedziałem wtedy jeszcze, że było ich ponad sto! Zadanie ambitne i niełatwe, bo niektóre z nich funkcjonowały niezbyt długo i  po okresie wielkiej prosperity ulegały likwidacji.

A_Roloff
Taki los spotkał świetną pracownię malarstwa porcelany  z Munster, własność Augusta Roloffa, która fachu nauczył się w Książęcej Manufakturze Furstenberg. Uruchomił ją mając zaledwie 25 lat błyskawicznie zdobywając wielkie powodzenie i uznanie klientów.
Roloff_filiżanki
Niestety zmarł na atak serca mając zaledwie 36 lat, a jego żona Ida nie udźwignęła trudów prowadzenia firmy.
pojemnik i filiżanka
Inna rzecz, że nie sprzyjały jej czasy powojenne, zła koniunktura, zalew rynku przez tanie wyroby masowo produkowane, a przede wszystkim malejące zainteresowanie ręcznie zdobioną porcelaną.
filizanka_zlota
W 1955 roku zapadła ostatecznie decyzja o zamknięciu firmy, warto więc zainteresować się produktami sygnowanymi August Roloff choćby dlatego, że nigdy już nie będzie ich więcej.

Museum Abtei
Niezwykle interesujący zbiór porcelany sygnowanej znakiem Roloff jeszcze niedawno podziwiać można było w niemieckim Museum Abtei Liesborn.

Choć nabywcy porcelany cenią sobie wysoko złote dekoracje, projektanci mają w tej kwestii ambiwalentne odczucia. Zdaniem współczesnych twórców są one nie dość „trendy”, a poza tym zdawać by się mogło, że trudno w tym obszarze o jakiekolwiek nowatorstwo.

meandre
Złoto na białej porcelanie pojawiało się zawsze, stanowiąc najbardziej luksusowe, a zarazem efektowne połączenie i trudno popełnić błąd projektując dowolny wzór z użyciem złota. Gianni Versace projektując Medaillon Meandre d’Or, swoją pierwszą kolekcję dla Rosenthala, poza złotym meandrem, od którego pochodzi nazwa tego serwisu, na krawędziach talerzy i frontowych ściankach dzbanków i waz umieścił głowę Meduzy.

malowanie głowy medusy
Wykonana z białej nieszkliwionej porcelany przypomina ona kameę, która ręcznie nakładana jest na gładką szkliwioną powierzchnię, dając dodatkowy efekt gry światła matowej porcelany z lśniącą glazurą. Serwis ten zadecydował o sukcesie Gianniego Versace jako projektanta przedmiotów stanowiących wyposażenie domu, a głowa Meduzy i grecki meander stały się jego znakami rozpoznawczymi.

gold
Stanowią one bazę dla innej kolekcji nazwanej Medusa Gala Gold. Obydwa motywy, choć dość delikatne, pokrywają gęsto powierzchnie porcelanowych naczyń.
gold2
Widoczną różnicę między tymi kolekcjami jest nowy uchwyt – złocone skrzydełko zastąpione zostało wygodniejszym uchwytem pokrytym delikatnym zdobieniem.
arabesq
Kolejna dekoracja to Arabesque Gold, w której podstawę stanowią charakterystyczne girlandy wykonane ze złota matowego lub błyszczącego, a ornament na krawędziach wszystkich elementów tej kolekcji przypomina, że autorem jest Gianni Versace.

arabesque

 

Z okazji 25-lecia współpracy marki Rosenthal z włoskim domem mody Versace, zapraszamy na niepowtarzalną wystawę jubileuszową. Na wystawie będziemy mieli okazję podziwiać wyjątkowe przedmioty zaprojektowane przez rodzeństwo Versace. Wystawa odbędzie się w równie niezwykłym miejscu – Dwór w Podstolicach 29-30 czerwca wypełni się stylistyką stworzoną przez Gianniego i jego siostrę.

 

Z trzech przynajmniej powodów postanowiłem dziś zająć się holenderską marką Rozenburg. „Różany zamek” – bo tak można przetłumaczyć nazwę miejscowości położonej w pobliżu Hagi – przypomina przecież markę Rosenthal, czyli „dolinę róż”.
wazony
Drugi powód to niespotykana jakość wyrobów pochodzących z tej niewielkiej manufaktury, która istniała zaledwie ćwierć wieku. Założył ją baron Wilhelm Wolff von Gudenberg pod koniec XIX wieku, ale najpiękniejsze okazy holenderskiej secesji powstawały tam na początku XX wieku, aż do zamknięcia manufaktury w 1916 roku.
ryby
Niestety nikt już dziś nie potrafi wyprodukować porcelany tak cienkiej i przeźroczystej jak ta pochodząca z Rozenburga, przez fachowców zwana eggshell-porcelain, bo faktycznie przypomina delikatną i kruchą skorupkę jajka.
filizanki
A trzeci powód to moje wspomnienie z Berlina, gdzie trafiłem przed laty do jednego z najbardziej renomowanych domów aukcyjnych. Na moje pytanie o filiżankę do mokki, którą dojrzałem w jednej z witryn, sprzedawca podał mi cenę przynajmniej dziesięciokrotnie przewyższającą moje oczekiwania.
kasetka
Filiżanka na pierwszy rzut oka nie prezentowała się zbyt okazale, zapytałem więc zdumiony, co uzasadnia astronomiczną cenę? „Przecież to ROZENBURG” – odpowiedziano mi nonszalancko!

panorama

Jednym z najbardziej obleganych stoisk targowych była ekspozycja Kartella. Silnym akcentem w dniu otwarcia targów było party, które jak co roku odbyło się w siedzibie przy Via Turati, jak zawsze gromadzące projektantów i tłumy wielbicieli „fantastycznego plastiku”.


Przy okazji – tegoroczne  targi pokazują z jaką konsekwencją Kartell odchodzi od obowiązującej dotychczas koncepcji produkcji mebli wyłącznie z tworzyw sztucznych.

Patricia
Przed laty wyłom ustanowiła Patricia Urquiola wprowadzając do kolekcji sofę i fotele pokryte tkaninami przez siebie projektowanymi, następny krok uczynił Lenny Kravitz prezentując spektakularne krzesła/fotele pokryte sztucznym futrem lub skórzaną plecionką w stylu Bottega Veneta.

Lenny
W tym roku „kropkę nad i” Kartell postawił wiążąc się z angielską projektantką JJ Martin, która w Mediolanie pojawiła się w sukience z takiej samej tkaniny, jaką pokryte są meble. Współpraca z JJ Martin przypieczętowała związek włoskiego producenta mebli ze światem mody.

Obecność JJ Martin na stoisku była doskonałym zabiegiem marketingowym, tym bardziej, ze jest ona osobą niezwykle komunikatywną, chętnie dzielącą się swoim doświadczeniem i spostrzeżeniami.

Arzberg

Zaledwie kilka minut niespiesznej jazdy lokalną drogą pozwala dotrzeć z miasteczka Arzberg do Selb. To tam sąsiadowały słynne niemieckie manufaktury Rosenthal i Hutschenreuther, przez całe swoje istnienie silnie z sobą konkurujące. Fascynująca historia niemieckiej porcelany sprawiła, że marka Arzberg dołączyła do nich i aktualnie wszystkie 3 połączyły swe siły w ramach grupy Arcturus.


Pod koniec XIX wieku niemieckie wyroby porcelanowe były eksportowane do Anglii na taką skalę, że spowodowało to wydanie specjalnego dekretu handlowego, w którym „niepocieszone” królestwo informuje swych obywateli, że masowo importowana porcelana musi być oznakowana jako „made in Germany”.

signature
Zamiar zniechęcenia, a zarazem ostrzeżenia nabywców przed nieświadomym zakupem obcych produktów w tym wypadku poniósł fiasko. Wręcz przeciwnie, stempel „made in Germany” stał się najlepszą rekomendacją. W przypadku Arzberga, którego produkcja w całości odbywa się w Niemczech, informacja ta również bywa przekonywującym argumentem.


Przełomowym rokiem dla marki Arzberg był rok 1931, kiedy Hermann Gertsch objął funkcję dyrektora artystycznego i sprawował ją aż do 1950 r.


Estetyka, funkcjonalność i ponadczasowość – to priorytety projektantów Arzberga, dzięki którym produkty tej firmy zdobywały wielokrotnie prestiżowe nagrody i uhonorowane zostały stałą ekspozycją w nowojorskim Muzeum Sztuki Nowoczesnej, stając się również wyposażeniem Kancelarii Kanclerza Niemiec.

Bundeskanzleramt

Na tegorocznych targach Ambiente we Frankfurcie, Arzberg zaprezentował również nowości. Wśród nich znalazły się takie kolekcje jak: Ramo oraz pełen geometrycznych wzorów Tric w kwiatowej dekoracji Vivid Bloom.

 

Czysta miłość do designu, czy snobizm? Poszukiwanie luksusu czy wielki biznes? Zapewne wszystkie te czynniki, choć w nieznanych proporcjach sprawiają, że Salone del Mobile staje się potężną instytucją, a Mediolan staje się globalnym graczem.

installation
Zabawne instalacje tworzone przez niepokornych artystów przypominają, że jesteśmy w stolicy mody, a z drugiej strony – luksusowe marki modowe wkraczają w sferę wnętrz i ogrodów.

Marka Veneta Bottega jest marka kojarzoną z luksusowymi torebkami, ale w ramach Salone del Mobile przedstawiła w pałacowych wnętrzach olśniewającą kolekcję mebli i interesującą porcelanę, produkowaną i ręcznie zdobioną w berlińskiej manufakturze KPM.

Versace rozbudowuje swe imperium o Home Collection – meble, lampy, pościel i świece w porcelanowych pojemnikach Rosenthal. Zaskakuje konsekwentna zmiana stylistyki najnowszych projektów tej firmy, znacznie spokojniejsza i elegancka.

W swej nowej siedzibie przy via Senato, Barnaba Fornasetii prezentował obok mebli i innych przedmiotów użytkowych kolekcję luksusowych świec zapachowych w porcelanowych pojemnikach zdobionych motywami zaczerpniętymi z twórczości Piero Fornasettiego.

(na zdj. Andrzej Kareński-Tschurl w rozmowie z Barnaba Fornasettim.)