Świętujemy!

Dziś wśród użytkowników Internetu niewielu jest chyba takich, którzy nie czytają blogów! Nic w tym dziwnego ponieważ, obok znanych serwisów społecznościowych, to właśnie dzienniki internetowe są nadzwyczaj wygodnym i popularnym sposobem komunikacji ze światem. O ich popularności świadczy też fakt, że doczekały się swojego święta! Międzynarodowy Dzień Blogów obchodzimy już w poniedziałek, czyli 31 sierpnia. Choć jego historia nie jest długa, to jednak niezwykle dynamiczna. Sama nazwa „blog” powstała z połączenia słów „web” (sieć) oraz „log” (dziennik okrętowy). Na początku swego istnienia w sieci, czyli od połowy lat 90-tych XX wieku, blog był rzeczywiście rodzajem dziennika, w którym spisywano bieżące wydarzenia. Jedną z postaci, które przyczyniły się do spopularyzowania idei blogowania był znany z serialu telewizyjnego, najmłodszy w historii lekarz, Doogie Howser. Od tego czasu w blogosferze zaszły jednak ogromne zmiany, a blog stał się nie tylko rodzajem dziennika, ale też sposobem wyrażania siebie, opowiadania światu o swoim sposobie na życie i wyjątkowych pasjach.

Rosenthalblog powstał z miłości do porcelany, którą dzielimy się z Wami już od 2013 roku. Wśród wielu tekstów, które powstały w tym czasie jeden – opisujący fenomen biżuterii projektu Salvadora Dali – otrzymał nawet w 2014 roku prestiżowe wyróżnienie „Pióro Roku”. Z wielką satysfakcją obserwujemy, że wśród naszych Czytelników pojawia się coraz szersze grono osób niezwiązanych zawodowo z branżą wnętrzarską, otwartych i chętnych do poszerzania swoich horyzontów, co dowodzi, że udaje nam się zaszczepić w ludziach miłość do pięknych przedmiotów, a przede wszystkim – do porcelany.

Dziękujemy, że jesteście z nami !

Wczorajszy piękny, sierpniowy wieczór spędziliśmy w gościnnych przestrzeniach kawiarni Sinner na dziedzińcu poznańskiego Starego Browaru, gdzie w pięknych „okolicznościach przyrody”, wśród zieleni na wiklinowych kanapach zasiedli miłośnicy „białego złota”. Ten niecodzienny porcelanowy meeting odbył się z okazji spotkania wokół książki „Rosenthal w Polsce”, a sam autor Andrzej Kareński-Tsuchrl zaprosił nas w fascynującą podróż, która zaczęła się 30 lat temu i trwa do dziś.

Wśród zebranych z pewnością znalazło się kilku kolekcjonerów porcelany. Do powiększania swoich zbiorów mogły zainspirować ich opowieści wprawionego poszukiwacza białych kruków, który w każdej swojej podróży pierwsze kroki kieruje na lokalny „pchli targ” lub do sklepu z antykami, by z nieskrywaną radością poszerzać swoją kolekcję.

Podczas spotkania wybrzmiały także takie nazwiska jak Versace, Lagerfeld, Warhol czy Urquiola. Być może aż do wczoraj niewielu gości miało świadomość jak silne związki łączyły światowej sławy projektantów z porcelaną. Wspominano również nasze rodzime gwiazdy i ich sentyment do „białego złota”. Światło dzienne ujrzały anegdoty zza kulis sesji zdjęciowych w domach Alicji Majewskiej czy Krzysztofa Kolbergera, a także wielu zorganizowanych przez ostatnie lata wystaw porcelany. To był fascynujący wieczór obfitujący w ciekawe historie i osobiste wspomnienia, a po lekturze książki i spotkaniu autorskim nie mamy już żadnych wątpliwości, że truskawki smakują najlepiej w Milanówku na talerzykach Rosenthala…

Dürer i inni

Lato tego roku w Muzeum Narodowym w Poznaniu upływa pod znakiem  renesansowych mistrzów niemieckiej grafiki. Odwiedzający do 13 września będą mogli jeszcze oglądać wyjątkowy zbiór  nieeksponowanych na co dzień prac zgromadzonych w Gabinecie Rycin. Wystawa „Dürer i inni”. Grafika niemiecka XV i XVI w.” to zatem świetna okazja zaprezentowania rzadko spotykanych arcydzieł, które przybliżą widzom techniki sztuk graficznych.

Wśród 90 obiektów znajduje się aż 40 rycin Albrechta Dürera. Nazywany „grafikiem wszech czasów” lub „ojcem grafiki”, urodzony w Norymberdze syn złotnika od najmłodszych lat wykazywał niezwykły talent i wielkie zainteresowanie sztukami plastycznymi.
albrecht-durer-melancholia
Szybko okazał się być „cudownym dzieckiem” i rozpoczął naukę u znanych mistrzów, uczył się malarstwa, poznawał tajniki drzeworytu i miedziorytu. Przez lata praktykował w Niemczech i Szwajcarii, aż w końcu los skierował go do Włoch – kolebki sztuki renesansu. Już pierwsza z kilku wypraw do Italii przyniosła bogactwo wiedzy i szereg inspiracji, co zaowocowało wspaniałymi grafikami, wyróżniającymi się nadzwyczajnym poziomem artystycznym. Wszechstronnie utalentowany Dürer skupiał się w większości na tworzeniu drzeworytów i miedziorytów, ale malował też portrety, rzadziej pejzaże czy studia z natury.


Niemniej jednak do najpopularniejszych dzieł artysty należy między innymi akwarela przedstawiająca zająca. Mówi się, że model nie był przypadkowy. To znaleziony i przygarnięty przez artystę zwierzak, który przez lata odwdzięczał się malarzowi za uratowanie zajęczego życia cierpliwie pozując do obrazów. Ta powszechnie znana akwarela doczekała się wielu reprodukcji.
durer gallery
Także na porcelanie. W rosenthal-gallery.com  znajdziecie unikatowe porcelanowe obrazy przedstawiające motywy twórczości Albrechta Dürera, o którym Erazm z Rotterdamu napisał: „umie odmalować to nawet, czego odmalować się nie daje: ogień, promienie światła, pioruny, błyskawice, chmury namalowane na ścianie, wszystkie wrażenia i uczucia; wreszcie cały umysł człowieka,(…) a nawet głos”.

Mamy lato w pełni, a to oznacza słońce, błękitne niebo i feerię barw. Najnowsza kolekcja z serii Rosenthal meets Versace to prawdziwe lato na porcelanie. Istne ucieleśnienie gorących, wakacyjnych dni.
Versace_juntle_old
„Jungle Animalier” nawiązuje do stworzonego przed laty projektu Donatelli Versace, przeniesionego niegdyś na porcelanę Rosenthal. Wzór „Jungle” liczy sobie już dwadzieścia lat. W zeszłym roku zasłynął na nowo za sprawą Jennifer Lopez i jej występu podczas pokazu na Milan Fashion Week. Dziś te tropikalne motywy powracają w nowej odsłonie.
Versace_Jungle_Animalier_1
W wersji „Animalier” „Jungle” zyskuje drapieżności poprzez dodanie na niektórych elementach akcentów zwierzęcych, którym towarzyszy – jak zwykle bywa w projektach Versace – głowa mitycznej Meduzy. Kolorystyka elementów kolekcji jest nadzwyczajna. Nasycone, intensywne, niespotykane dotychczas barwy – cytrynowa, pomarańczowa, a także fiolet i fuksja – w połączeniu z zielenią liści i dużą ilością złoceń tworzą wyjątkową interpretację letniego wypoczynku.
Versace_Jungle_Animalier_3
Na oryginalną i nieoczywistą serię „Jungle Animalier”oprócz tradycyjnych elementów serwisowych, składają się także między innymi zjawiskowe wazony, które same w sobie, dzięki najwyżej jakości porcelanie i nieoczywistym połączeniom kolorystycznym mogą być ekstrawaganckim uzupełnieniem wystroju wnętrz.

W minioną niedzielę teren wokół dworu w Podstolicach wypełnił się meblami włoskiej marki Kartell. To prawdziwy mariaż tradycji ze współczesnością, bo w otoczeniu wiekowego parku i w sąsiedztwie neoklasycystycznego dworu zagościły ultranowoczesne krzesła, kanapy i fotele autorstwa znakomitych projektantów. Okazją do takiego niecodziennego spotkania był event pod hasłem: „Włoski design w polskim ogrodzie”, podczas którego goście mogli na otwartej przestrzeni przyjrzeć się bliżej ikonom wzornictwa, a także skorzystać z atrakcyjnych rabatów.


Oprócz znanych, kultowych projektów Philippe’a Starck’a, takich jak „Masters”, „Louis Ghost” czy „Generic”, na tarasie dworu pojawił się zestaw mebli outdoorowych „Bubble Club”. Sofa i fotele charakteryzują się opływowym kształtem podłokietników kontrastującym z prostą linią oparcia. Razem ze stolikiem utrzymanym w tej samej kolorystyce tworzą nadzwyczaj nowoczesny i designerski, a zarazem praktyczny zestaw idealny do aranżacji ogrodu lub tarasu.


Serii „Bubble Club” na tarasie towarzyszyła outdoorowa wersja nadzwyczajnej, zaprojektowanej przez Ferruccio Laviani’ego, lampy „Kabuki”. Dodatkową atrakcją byli stali rezydenci dworu w Podstolicach – ogromnych rozmiarów pies i kot – wygrzewający się w letnim słońcu i wypoczywający wśród ikon włoskiego designu. Iście sielska atmosfera!

Dziś, z uwagi na dynamiczną sytuację na świecie, wiele osób szuka alternatywnych metod inwestowania, które pozwolą nam ulokować kapitał nie w złocie  czy na giełdzie. Okazuje się, że w tej chwili zupełnie inne dobra wraz z czasem zyskują na wartości. Wyjątkowo opłacalny jest zakup nie tylko dzieł sztuki, zabytkowych samochodów czy 40-letniej whisky. Zyskać możemy także inwestując w porcelanę! To szczególnie dobra wiadomość dla kolekcjonerów! Wniosek z tego, że ze względu na duże prawdopodobieństwo wzrostu wartości unikatowych przedmiotów, kolekcjonowanie można potraktować także jako inwestycję. Może warto więc połączyć przyjemne pożytecznym?
Fornasetti
Wartość unikatowych, kolekcjonerskich przedmiotów zazwyczaj wzrasta z upływem czasu. Tak właśnie rzecz ma się z talerzami Rosenthal zdobionymi grafikami Piero Fornasettiego. Już kiedy były dostępne w regularnej ofercie bawarskiej manufaktury miały szerokie grono wielbicieli. Jednak, gdy po śmierci Fornasettiego Rosenthal utracił prawa do sprzedaży przedmiotów dekorowanych pracami włoskiego artysty, a wyprodukowane już talerze trzeba było zwyczajnie… potłuc, ich wartość gwałtownie wzrosła! Dziś talerze z portretami Liny Cavalieri osiągają na aukcjach niebotyczne kwoty i są prawdziwą gratką dla kolekcjonerów. Wszystko wskazuje na to, że szybko się to nie zmieni.
filizanki kolekcjonerskie - rosenthal
Podobnie wygląda sytuacja z zabytkowymi filiżankami Rosenthal. Delikatna porcelana, unikalne, nanoszone ręcznie dekoracje i zdobienia z 24-karatowego złota powodują, że dziś obiekty wyprodukowane często jeszcze na początku minionego wieku cieszą się ogromnym zainteresowaniem wśród kolekcjonerów.


Jednymi z najbardziej ekscytujących przedmiotów są bardzo rzadko spotykane,  nieliczne egzemplarze z  drezdeńskiej pracowni malarskiej Ambrosiusa Lamma, który zdobił porcelanę, sygnując ją znakiem błękitnej owieczki.


Jego znakiem charakterystycznym była też róża zakrywająca nazwę producenta. Ostatnio znaleziony przez nas egzemplarz – bogato zdobiona filiżanka z kolekcji „Maria” – osiągnęła na aukcji zawrotną kwotę 500€! Wygląda na to, że często pasjonaci i „zbieracze” podbijają ceny, chcąc wylicytować „białego kruka”. Im rzadszy obiekt staje się przedmiotem pożądania kolekcjonera, tym wyższą cenę może osiągnąć po latach!

Fale i krople

Skandynawska prostota i delikatność porcelany – te określenia idealnie opisują nową serię wazonów Rosenthal. Kolekcja „Vesi” zaprojektowana została przez fińskiego designera, Mikke Laakkonena, który uczynił  z tego projektu kwintesencję skandynawskiego designu. „Vesi” po fińsku oznacza wodę. Samą nazwą więc kolekcja nawiązuje już do kształtów wazonów, z których jeden imituje spokojne, płynące fale, a na powierzchni drugiego widzimy pojedyncze krople, jak gdyby przed chwilą zrosił go deszcz.

HyperFocal: 0
Zarówno mniejsze, jak i większe wazony z serii „Vesi” pozwolą pięknie wyeksponować bukiety, ale także same będą estetycznym elementem wystroju. Taki był zresztą zamysł projektanta, który założył sobie za cel stworzenie przedmiotów grających podwójną rolę.  Sam wyjaśnił to mówiąc: „Chciałem zaprojektować wazony, które nie narzucają się, ale nadal wyrażają swój indywidualny charakter. Chciałem aby raz to kwiaty mogły grać pierwsze skrzypce, a kiedy indziej, aby to wazon stał się solistą na scenie”.
Rosenthal, wazon Vesi Droplets 16 cm, aranżacja
Zamierzony efekt został osiągnięty, a wazony „Vesi” zachwycają, podobnie jak inne prace designera. Laakkonen od lat współpracuje z wieloma markami na całym świecie i jest autorem oryginalnych i innowacyjnych przedmiotów użytkowych oraz mebli i akcesoriów wyposażenia wnętrz.

HyperFocal: 0

Projektant uczestniczył w wielu wystawach, w tym w Mediolanie na Targach Meblowych i Helsińskim Tygodniu Designu, jest także laureatem międzynarodowych i krajowych nagród, w tym German Design Award (2017), Finnish Designer Awards ’14 i Reddot Design Award (2012). Wszystkie projekty Lakkonena charakteryzują funkcjonalność, połączenie prostoty z elegancją, nawiązania do natury. Widać w nich także wpływ duńskiej filozofii hygge, zalecającej czerpanie radości z małych rzeczy. Czy spoglądanie na bukiet w wazonie „Vesi” nie wpisuje się idealnie w tę koncepcję?

HyperFocal: 0

Kolekcja wazonów”Vesi” dostępna jest już w salonach i online!

Już Arystoteles zauważył jak łatwo można oszukać nasze zmysły. Obserwując wodospad, a potem spoglądając na nieodległe skały dostrzegł, że zaczęły się one poruszać. Dziś takie zjawisko nazwiemy złudzeniem, które jest przecież tylko subiektywnym wrażeniem towarzyszącym nam podczas obserwowania  przedmiotu, bo jak pamiętamy z „Małego Księcia”, kapelusz nie musi być wcale nakryciem głowy…Capello_2
Przyglądając się nowej kolekcji Rosenthal „Cappello” widzimy melonik. I jest to skojarzenie zupełnie oczywiste. Dopiero po chwili obiekt, który mamy przed oczami objawia się nam jako filiżanka i spodek. Projektant Damian O’Sullivan wspiął się tu na najwyższy poziom maestrii, tworząc niezwykle spójną i zarazem zaskakującą koncepcję, w której igra z naszą percepcją. Nazwa i wygląd przedmiotu sugerują, że mamy do czynienia z nakryciem głowy, dopiero „drugi rzut oka” powoduje, że dostrzegamy prawdziwe przeznaczenie „Cappello”.
Capello filizanki
O’Sullivanowi, który na co dzień żyje w Brukseli, bliska jest sztuka i kultura belgijska, stąd też inspiracją dla jego przewrotnego pomysłu była twórczość surrealistów belgijskich, przede wszystkim René Magritte’a. Nieodłącznym towarzyszem i zarazem bohaterem jego obrazów był melonik. Urodzony w Anglii autor nowej kolekcji Rosenthal z pochodzenia jest pół-Francuzem, pół-Irlandczykiem, a od 5 lat prowadzi w Brukseli swoją pracownię. Po ukończeniu studiów w Londynie zaczął projektować dla Hermèsa, potem dołączył do Philips Design, gdzie pracował nad strategicznymi projektami.
Capello_1
Dziś przemieszcza się między Paryżem a Brukselą, współpracując z Delvaux, Louis Vuitton i niezmiennie z Hermèsem, jest laureatem wielu nagród, a jego prace wystawiane są w muzeach na całym świecie, między innymi w Boijmans van Beuningen, MoMA i V&A. Damian O’Sullivan od 25 lat tworzy bez przerwy, jak sam mówi, nawet wtedy, gdy wyłącza komputer. Taki stan nazywa „nieświadomą kreatywnością”, w wyniku której powstają zróżnicowane projekty z zakresu wzornictwa użytkowego i dóbr luksusowych. Dwuelementowy zestaw „Cappello” stworzony dla Rosenthal, gdy wziąć pod uwagę sam koncept oraz połączenie matowej i błyszczącej porcelany, można śmiało nazwać jedną z najciekawszych propozycji.

Jak wiele rzeczy powstaje dzięki pasji? Jak często zainteresowanie i upodobanie determinują nasze życiowe decyzje?  Dla Philipa Rosenthala Jr. inspiracją do działania było zamiłowanie do sztuki. Ukuł nawet swoje motto, które brzmiało: „Żyć ze sztuką”. Był wierny tej idei i konsekwentnie wcielał ją w życie, dzięki czemu dziś możemy podziwiać m.in. porcelanowe obiekty sygnowane nazwiskami  Salvadora Dali, Andy’ego Warhola czy Gianniego Versace. Takie podejście jest dla nas niezwykle inspirujące, dlatego kierując się zamiłowaniem do porcelany i twórczości znanych artystów stworzyliśmy miejsce azylu i wypoczynku, gdzie można wyciszyć  się w zupełnie niecodziennych okolicznościach.

Na skraju wsi Podstolice, niedaleko Poznania, w otoczeniu urokliwego parku znajduje się położony nad stawem, zabytkowy dwór. To miejsce z długą, sięgającą XIX wieku historią, któremu przywrócono dawny blask.


Dziś Dwór Podstolice to oaza ciszy i spokoju dla wszystkich pragnących uciec na chwilę od zgiełku wielkiego miasta. W odrestaurowanym, neoklasycystycznym budynku znajdują się komfortowe pokoje gościnne i sale konferencyjne, ale nie tylko. Do niedawna miejsce słynęło z odbywających się tam koncertów.  Teraz goście mogą liczyć na spędzenie przyjemnych chwil w pięknym otoczeniu i kontakt ze sztuką.


W jednej z sal prezentujemy wystawę unikatowych, porcelanowych obiektów dekorowanych motywami zaczerpniętymi z obrazów Tamary Łempickiej. W sąsiedztwie „królowej art déco” zagościły znane osobowości,  których projekty możemy zobaczyć oglądając unikatową kolekcję „Celebrity Plates”.


To seria porcelanowych pater zaprojektowanych przez ludzi świata kultury i sztuki, wśród których znaleźli się: Donatella Versace, Luciano Pavarotti, Ambrogio Pozzi czy Marcel Reich-Ranicki.


Miłośnikom Piero Fornasettiego polecamy wystawę porcelanowych świec zapachowych zdobionych motywami z twórczości włoskiego artysty, który także całe swoje życie podporządkował pasji – tworzeniu niezliczonej ilości portretów XIX-wiecznej śpiewaczki operowej Liny Cavalieri. Przechadzając się po dworze można zobaczyć też limitowaną kolekcję lamp zapachowych Maison Berger Paris, a na tarasie wypocząć na sofie i fotelach marki Kartell projektu Phillippe Starck’a – jednym słowem, parafrazując motto Philipa Rosenthala Jr., można tu „wypoczywać ze sztuką”.

Podróże na porcelanie

Rozpoczynające się lato i nadchodzące wraz  z nim wakacje to czas, w którym intensywniej niż zwykle myślimy o podróżach. Choć z domu wyjeżdżamy przez cały rok, to właśnie okres letni kojarzy się najczęściej z długimi wojażami i wypoczynkiem. Chwile spędzone z dala od domu wspominamy potem często z rozrzewnieniem, tęsknimy za niepowtarzalnym urlopowym klimatem. Okazuje się, że odległe, nieznane miejsca możemy odkrywać także dzięki porcelanie, a za jej sprawą nasz dom może wypełnić atmosfera wakacyjnej błogości.


Błękit kolekcji „Junto” w wersji „Aquamarine” przywodzi na myśl lazurową barwę oceanu, z kolei ta sama seria w odsłonach „Slate Grey” czy „Bronze” nawiązuje do naturalnych odcieni ziemi i drewna, również kojarzących się z letnim relaksem.


Prawdziwie wakacyjna dekoracja zdobi też kolekcję porcelany Versace „Les Trésors de la Mer” czyli „Owoce Morza”. Bogactwo skarbów morskiego boga Neptuna – muszle, perły, koralowce – a wszystko to na tle intensywnego błękitu nawiązującego do głębin oceanu, to zdecydowanie luksusowa interpretacja wspomnień Gianniego Versace z dzieciństwa spędzonego na włoskim wybrzeżu.
Versace, kolekcja "Tresors de la Mer"
Pozostając w śródziemnomorskim klimacie, przenosimy się na Sycylię. Bogata, kolorowa seria „Santa Rosalia” marki Palais Royal to spektakularny wyraz miłości dla tego regionu. Dzięki kolekcji poznamy lepiej inspirowane folklorem i ludową wyobraźnią miejscowe legendy, a także przyjrzymy się samej Świętej Rozalii, patronce Palermo oraz trójnogiej meduzie, która jest symbolem wyspy.


Kontynuując naszą nietypową podróż z Włoch możemy wyruszyć do Portugalii, skąd wywodzą się oryginalne i zabawne produkty do złudzenia przypominające skarby natury rodem z Półwyspu Iberyjskiego. Wśród zabawnych przykładów ceramiki Bordallo Pinheiro znajdziemy wiele przedmiotów opartych na lokalnej tradycji, inspirowanych portugalską fauną i florą.


Wielbiciele wielkomiejskiego zgiełku, którzy najlepiej wypoczywają zwiedzając światowe metropolie także mogą czuć się usatysfakcjonowani! Londyn, Nowy Jork, Bruksela, Moskwa, Praga czy Tel Aviv – te i inne wielkie miasta zostały przedstawione na unikatowej serii kubków „Cupola” projektu Mario Belliniego.
Rosenthal, kolekcja kubków "Cupola City Cups"
Sezon wakacyjny uważamy za otwarty! Bon voyage!

%d bloggers like this: