Nie ma jak u mamy…

Na pewno każdy z nas chciałby obdarowywać swoją mamę wspaniałymi prezentami, a 26 maja jest ku temu znakomitą okazją. Tego dnia szczególnie staramy się podziękować naszym mamom i podarować im coś zupełnie wyjątkowego. Oczywiście niełatwo co roku być oryginalnym, dlatego – jeśli jeszcze nie znaleźliście idealnego upominku – spieszymy z pomocą. Oto garść inspiracji wprost z salonów Rosenthal!

Porcelana jest prezentem, który sprawdzi się doskonale w zasadzie w każdej sytuacji, a wiele mam zapewne marzy o eleganckim drobiazgu lub o rozbudowaniu swojej kolekcji. W końcu „białego złota” nigdy dość! Stąd też doskonałą propozycją, oprócz filiżanek, kubków czy zestawów upominkowych z legendarnej kolekcji „Biała Maria” mogą być także elementy serii zdobionych wzorami kwiatowymi. Serwis „Brillance” w dwóch odsłonach jest wspaniałą alternatywą. Czerwień maków czy błękit chabrów – decyzja należy do Was. Natomiast jeśli Wasze mamy kochają róże, idealnym upominkiem będzie serwis „Maria Róża”, który zdobi właśnie „królowa kwiatów” co czyni z niego wzór subtelny i urzekający. Niezależnie od tego, którą z kwiatowych kolekcji wybierzecie, możecie wciąż skorzystać z akcji „Mowa Kwiatów”, w ramach której przy zakupie elementu serwisu z motywem kwiatowym, na drugi otrzymacie rabat 50%!

Porcelanowe wazony to także doskonały upominek. W ofercie Rosenthal znajdziecie zarówno modele klasyczne, jak te z kolekcji „Biała Maria”, ale także bardziej nietypowe, jak choćby popularne „Paper Bag”. Kultowymi wzorami wśród wazonów z bawarskiej manufaktury są oryginalne projekty Cédrica Ragota: „Fast” i „Squall” czy „Falda” Sebastiana Herknera . Jeśli Wasze mamy kochają odważny design na pewno zachwycą je wazony „La Chute”, „Triu” czy „Vase of Phases”! W poszukiwaniu większej ilości upominkowych inspiracji zajrzyjcie do salonów Rosenthal. Pamiętajmy, że naszym mamom należy się to, co najlepsze. W końcu „nie ma jak u mamy…”

Znana już od przeszło 120 lat lampa katalityczna narodziła się w laboratorium paryskiego aptekarza Maurice’a Bergera. Choć prototyp w niczym nie przypominał wyszukanych modeli, które zachwycają nas dzisiaj, idea oczyszczania wnętrza za pomocą specjalnie opatentowanego palnika od razu wzbudziła zainteresowanie, a od momentu, kiedy do specjalnych esencji dodano nuty zapachowe, lampy katalityczne niemal z dnia na dzień „wkroczyły na salony”, by po niedługim czasie stać się przebojem wielu europejskich stolic.

Oprócz eleganckich i wysublimowanych kompozycji tworzonych przez znakomitych kreatorów zapachów, lampy zyskiwały popularność dzięki wyszukanemu wzornictwu i użyciu najwyższej jakości materiałów. Do współpracy firma pozyskała znakomitych artystów takich jak Lalique czy Galle, których projekty sprawiły, że niepozorny przedmiot codziennego użytku zyskał rangę dzieła sztuki. Dziś Maison Berger Paris słynie z bogatej oferty, wciąż wprowadzając do kolekcji nowe modele zaprojektowane przez współczesnych designerów. Wielbiciele marki i pasjonaci historii mogą podziwiać niedostępne dziś archiwalne wzory w niedawno otwartym muzeum w Normandii, gdzie czekają ich dosłownie wielozmysłowe doznania.

W kolekcji muzeum znajdują się lampy od najstarszych do współczesnych, z limitowanymi egzemplarzami z  kolekcji Édition d’Art włącznie, a żadnej z nich nie znajdziemy już wśród obecnie sprzedawanych modeli. Dla miłośników Maison Berger Paris i kolekcjonerów mamy jednak dobrą wiadomość – w sklepie internetowym lampeberger.com.pl dostępne są od teraz unikatowe ostatnie egzemplarze modeli już nie produkowanych, a co za tym idzie, bardzo trudno dostępnych na rynku. Na szczególną uwagę zasługują egzemplarze wykonane z porcelany, których w bieżącej ofercie producenta w zasadzie nie ma. Znajdziecie wśród nich zarówno zachwycające lampy w odcieniach kobaltu, jak i te bogato dekorowane lub o całkowicie odmiennej stonowanej stylistyce, łączące biel porcelany ze złotymi detalami. To prawdziwa gratka dla wielbicieli porcelany i francuskich perfum, a także fragment niezwykłej historii pisanej zapachem.

Manufaktura Rosenthal, jak żaden inny producent porcelany, kładzie szczególny nacisk na design, a jej produkty to przykład nadzwyczajnej synergii formy, funkcjonalności, kunsztu rzemiosła i wieloletniego doświadczenia. Dzięki wizjonerskiemu podejściu Philipa Rosenthala Jr., jego doskonałemu wyczuciu rynku i zamiłowaniu do sztuki, my w 2021 roku możemy świętować 60. rocznicę powstania działu Studio-Line! To w 1961 roku zainaugurowano nową ideę, w ramach której, przy udziale znakomitych projektantów, przez 60 lat powstała ogromna ilość kultowych obiektów nazywanych dziś ikonami designu.

Bez wątpienia najbardziej rozpoznawalną kolekcją i flagowym produktem Studio-Line jest seria „TAC” Waltera Gropiusa, który w swoim projekcie porcelanowego serwisu zamknął założenia realizowane dotychczas w dziedzinie architektury. W 1969 roku okazało się, że możliwe jest stworzenie kolekcji porcelany w duchu Bauhausu, skupiającej się na funkcjonalności elementów, która nadaje im ponadczasowy charakter.

Gropius postawił na najprostsze formy geometryczne, w efekcie czego jako bazę definiującą wszystkie elementy serii wykorzystał kształt koła i kuli. Dzięki temu powstała kolekcja minimalistyczna, lecz niepozbawiona designerskiego sznytu, dzięki któremu urosła do rangi dzieła sztuki. Od momentu powstania seria TAC doczekała się wielu odsłon. Oprócz klasycznej bieli nadzwyczaj efektowny jest projekt Gropiusa wykonany z czarnej porcelany, tak rzadko wykorzystywanej w powszechnej produkcji.

Z okazji 100. urodzin Philipa Rosenthala dekorację kultowego serwisu powierzono polskiej artystce Ewelinie Wiśniowskiej, która stworzyła efektowny projekt „Palazzo Roro”. W bieżącej ofercie manufaktury Rosenthal znajduje się także serwis „TAC Skin Gold”. Kolekcja ta łączy w sobie nieskazitelną biel porcelany ze złotą dekoracją, która, w zależności od elementu serii, jest bardziej subtelna lub nadzwyczaj bogata. Okazuje się, że to połączenie i idealnie wyważone proporcje bieli i złota sprawdzają się doskonale.

Szlachetne winogrona

Winorośle i winogrona, jako rośliny o bogatej symbolice, której źródeł możemy poszukiwać zarówno w mitologii greckiej i rzymskiej, jak i w zapisach biblijnych, od zarania dziejów stanowiły inspirację dla artystów i chętnie wykorzystywane były jako motyw  w sztuce. Poczynając od malowideł na ceramice powstałych na długo przed Chrystusem, przedstawiających najczęściej Dionizosa w otoczeniu symbolizujących wszelką obfitość kiści winogron, po motyw ten sięgali też Caravaggio, Manet czy Picasso. Trudno się dziwić, bo ten boski atrybut kojarzący się z wolnością, płodnością i młodością jest silnie zakorzeniony w kulturze europejskiej, szczególnie krajów Basenu Morza Śródziemnego, ale także Bliskiego Wschodu. Stąd też bywa obecny jako motyw dekoracyjny, a w szczególnie efektownej odsłonie pojawić się może także na stole.

Kiście winogron wykonane z kamieni półszlachetnych jako tzw. „surtout-de-table” czyli „biżuteria stołu” zyskały popularność w latach 60. XX wieku. Ich unikalnych charakter i naturalny urok doceniono szczególnie na zachodzie Europy, gdzie chętnie wykorzystywano je jako element dekoracyjny, także ze względu na symbolikę i właściwości kamieni, z których są wykonane. Jako materiał do stworzenia tych unikatowych drobiazgów posłużyły bowiem między innymi agat, karneol czy różne odmiany kwarcu, a wybór konkretnego kamienia pozostaje nie bez znaczenia dla tych, którzy cenią ezoterykę i wierzą w nadnaturalne właściwości minerałów.

Tak więc poszukujący spokoju i szczególnie dbający o równowagę w każdym aspekcie życia chętnie wybiorą agat, którego nazwa pochodzi od greckiego słowa „agates” oznaczającego „dobry”. Pewnie dlatego już w starożytności agat wykorzystywano do wyrobu amuletów chroniących od zła. Z kolei różowy kwarc nazywany jest też kamieniem miłości, ma bowiem zapewniać powodzenie i sprzyjać płodności. Jego moc, dzięki której wrogowie zmieniają się ponoć w przyjaciół dostrzegli już starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Pewności siebie i motywacji do działania natomiast doda nam karneol czyli kamień odwagi. Jego intensywnie pomarańczowa barwa pozytywnie wpłynie na naszą samoocenę i zwiększy wiarę we własne możliwości… Nawet jeśli nie do końca wierzymy w magię sympatyczną, co nam szkodzi spróbować? Jeśli jesteście zdania, że szczęściu trzeba pomagać, zajrzyjcie do wybranych salonów Rosenthal, gdzie dostępne są już „szlachetne winogrona”!

W amerykańskim stylu

Urządzając mieszkanie lub chcąc nadać mu nowy „look” najczęściej szukamy wyjątkowych dodatków. Wśród ogromnego wyboru elementów wyposażenia wnętrz i akcesoriów do salonu czy kuchni niełatwo znaleźć prawdziwie oryginalne i takie, które łączyłyby w sobie nietuzinkowy projekt, rzemieślniczy kunszt i najwyższej jakości materiały.

Tak się składa, że wszystkie te cechy odnajdziemy w produktach dwóch amerykańskich marek. Jeśli przyjrzymy się bliżej projektowanym tam akcesoriom i dodatkom, zobaczymy, że każdy z nich przypomina małe dzieło sztuki.

Amerykański rzeźbiarz Michael Aram w swoim studio w Indiach już od 30 lat tworzy niezwykle oryginalne obiekty, o wyjątkowości których decydują wykorzystanie tradycyjnych technik i inspiracje otaczającą nas przyrodą i światem natury. W ten sposób powstają zarówno niewielkie formy – granitowe deski do serów, oryginalne pojemniki, eleganckie akcesoria do wina czy świece, jak również imponujące rzeźby, meble, lustra, lampy.

Poszukującym nietuzinkowych dekoracji, w tym głównie elementów „surtout-de-table”, czyli biżuterii stołu polecamy uwadze amerykańską markę L’Objet, której produkty słyną z wykorzystania najwyższej jakości materiałów i wyjątkowej dbałości o detale. W bieżącej kolekcji, oprócz znanych już nadzwyczaj oryginalnych świec, serwetników czy pozłacanych sztućców do serwowania, znajdziemy także interesujące nowości. Kolekcja „Beehive”, podobnie jak inne projekty L’Objet, a także twórczość Michaela Arama, nawiązuje do natury. Inspiracją do powstania ekskluzywnego pojemnika na miód oraz świecy była chęć złożenia hołdu dla świata przyrody i jej małych, lecz niezastąpionych przedstawicieli. Forma elementów najnowszej serii nawiązuje do charakterystycznego, geometrycznego wzoru plastra miodu, a krople złocistego nektaru imituje „spływające” po brzegach porcelanowych pojemników 24-karatowe złoto. Bez wątpienia obiekty z kolekcji L’Objet i Arama są przykładem wyjątkowego mariażu luksusu i funkcjonalności, a każdy z nich jest dowodem na to, jak ważna jest jakość materiałów i rzemieślniczy kunszt.

Już w starożytności kwiaty były przedmiotem uwielbienia. Często przypisywano im szczególne znaczenie, a nawet magiczną moc. Dziś niewiele się zmieniło. Nadal kochamy kwiaty, lubimy nie tylko je wręczać przy rozmaitych okazjach, ale i sami być nimi obdarowywani. Mamy też świadomość, że podarowując komuś bukiet, przekazujemy zawoalowaną treść, bo zarówno poszczególne gatunki, jak i kolory kwiatów mają swoją ukrytą symbolikę. Dzięki niej chętnie wykorzystywane są przez artystów i  pojawiają się jako motyw w sztuce.

Szczególnie często wykorzystuje się kwiaty jako dekorację na porcelanie. Wśród kolekcji manufaktury Rosenthal znajdziemy wiele serii z motywem kwiatowym. Znakomita projektantka Regula Stüdli szczególnie ukochała sobie kwiaty, czego dowód dała wyznając im publicznie miłość. Powiedziała: „Kocham maki! Za ich kolor, za delikatność i ulotność…”, a następnie uczyniła je bohaterami swojego projektu „Brillance. Tajemniczy Ogród”, który właściwie od momentu premiery stał się bestsellerem. Niedługo potem powstała równie udana, kolejna odsłona serwisu: „Brillance. „Alpejski Ogród” utrzymana w tonacjach błękitu.

Nadzwyczaj chętnie artyści w swoich projektach wykorzystują motyw róży. Nic w tym dziwnego, skoro jest ona znana jako „królowa kwiatów” oraz symbol miłości i piękna. Wśród kolekcji bawarskiej manufaktury róża pojawia się jako główna bohaterka dekoracji serwisu „Maria”, którego elementy ozdobione tymi kwiatami w rozmaitych odcieniach różu tworzą  wzór „Maria Róża”. „Królowa kwiatów” towarzyszy także innym gatunkom w jubileuszowym serwisie „Maria Flowers”.

Wszystkie kolekcje ozdobione kwiatową dekoracją mają w sobie subtelność i dyskretny urok, dzięki czemu zyskały sobie spore grono wielbicieli, których z pewnością ucieszy informacja, że w salonach Rosenthal i sklepie online trwa właśnie akcja „Mowa Kwiatów”! Jeśli z niej skorzystacie, przy zakupie elementu serwisu z motywem kwiatowym, na drugi otrzymacie rabat 50%!

 

Mniej znaczy więcej

Mniej znaczy więcej! To hasło idealnie opisuje nowość zaprezentowaną tej wiosny przez manufakturę Rosenthal. Serwis „Loft Colours” to nowa odsłona znanej od wielu lat kolekcji „Loft” stworzonej z białej porcelany przez znakomity duet projektantów. Martin Hunt i David Queensberry to niekwestionowani specjaliści w swojej dziedzinie i jedni z najbardziej doświadczonych twórców ceramiki w Europie, którzy w swoich artystycznych konceptach stawiają na nowoczesność i funkcjonalność.

Nie inaczej rzecz ma się w przypadku serwisu „Loft”. Magia tej serii tkwi w minimalistycznej i ponadczasowej formie, która doskonale sprawdza się w każdej sytuacji, a wszystkie jej elementy tworzą razem spójną i uniwersalną kolekcję porcelany dostosowanej do indywidualnych potrzeb.

 

W tym roku kolekcja „Loft” przeszła barwną metamorfozę, dzięki czemu zyskała nową jakość. Wszystkie elementy „Loft Colours” są zanurzane w kolorowej glazurze, a następnie wypalane, w efekcie czego powstają różnorodne efekty cieniowania, podkreślane przez typową dla serii „Loft” prążkowaną fakturę. W ten sposób każdy talerz, miseczka czy kubek zyskuje indywidualny wygląd.

Inspirowane stylem skandynawskim kolory szkliwa: „Moon Grey”, „Ice Blue” i „Night Blue” nadają elementom serwisu świeżości i charakteru. Ponadczasowa szarość, jasny błękit czy głęboki granat świetnie się ze sobą komponują, pozwalając nam na swobodne łączenie elementów w różnych kolorach. Tu ograniczeniem jest jedynie nasza wyobraźnia! Let’s make… Loft Colours!

 

To Wielkanoc!

Zapewne w Waszych domach przygotowania do Świąt w pełni. Już za chwilę Wielkanoc! Wielu z Was na pewno, jak co roku, szykuje tradycyjne dania i ozdoby. Być może w niektórych domach pojawią się prezentowane przez nas wcześniej wiosenne i świąteczne dekoracje, a na stołach zagości porcelana. Jeśli zainspirowały Was nasze propozycje, jest nam niezmiernie miło. Tymczasem życzymy Wam zdrowia, spokoju i radości. Odpoczywajcie ciesząc się wiosennym słońcem, z dala od trosk i niepokojów, w gronie najbliższych. Dbajcie o siebie!

Czas zająca

Nie da się ukryć, że w okresie Wielkiej Nocy bohaterem pierwszego planu na chwilę staje się zając. To oczywiście zrozumiałe, bo jest to nie tylko powszechnie znany symbol Świąt, ale i rozkwitającej wiosny. Stąd też chętnie wprowadzamy go do domu jako subtelny dodatek, a czasem niebanalny element dekoracyjny.

Dla wielbicieli sztuki zając może być tylko jeden! Najsłynniejszy w historii wyszedł spod ręki mistrza Albrechta Dürera i zachwyca nas już przeszło 500 lat! Podobno bohater tej znanej akwareli został przygarnięty przez artystę i bez sprzeciwu przez lata „pozował” do obrazów. Znakomity oryginał doczekał się wielu nowoczesnych interpretacji, dzięki czemu jego miłośnicy mogą wybrać swojego faworyta spośród różnokolorowych figur inspirowanych wizerunkiem „dürerowskiego” pupila.

Szczególnie urocze porcelanowe „szaraki” powstały kilka lat temu w manufakturze Rosenthal i natychmiast zyskały rangę bestsellerów. Przedstawiciele kolekcji „Rabbits” są wspaniałą alternatywną dla klasycznych figurek, które zdobią nasze domy w okresie wielkanocnym, bo wyróżniają je ciepłe, przyjemne, pastelowe barwy i niespotykana faktura, która sprawia, że zajączki wyglądają, jakby wykonane były z miękkiej wełny. Podobny wdzięk mają figury zajączków z biskwitowej porcelany Hutschenreuther, którym uroku dodają wiosenne atrybuty – wielkanocne jajko czy wiosenny bukiet!

Także Fürstenberg posiada swoją kolekcję zajęcy z „białego złota”, która co roku poszerza się o nowy model. Skoro książęca manufaktura od początku swego istnienia pielęgnuje tradycje wytwarzania porcelany, możemy być pewni, że mamy do czynienia z najwyższą jakością. Figurki zajączków wyróżniają zabawna forma, kunszt wykonania i doskonałej jakości materiał. Ponadto każdy z nas może wybrać swojego faworyta, najbardziej odpowiadającego własnemu usposobieniu. Beztroski Leniuch, zalotna Lucy czy energiczny Benjamin. Jest w czym wybierać!

Idzie wiosna!

Aż trudno uwierzyć, ale już za dwa dni rozpocznie się kalendarzowa wiosna! Choć pogoda jeszcze tego nie zwiastuje, a temperatura na razie zbytnio nas nie rozpieszcza, postaramy się lekko zaczarować rzeczywistość i wprowadzić trochę wiosny do domów i mieszkań! Wychodząc z założenia, że dla chcącego nic trudnego, proponujemy Wam kilka dodatków, dzięki którym zaprosimy do naszego wnętrza trochę słońca, a wraz z nim nieco roślinności pól i łąk – wraz z ich mieszkańcami!

Na dobry początek nadzwyczaj realistyczne, osobliwe figury rodem z Portugalii. To przykład ekscentrycznych elementów dekoracyjnych inspirowanych światem natury, które będą idealne dla tych miłośników designu, dla których wazon z wiosennymi kwiatami to za mało. Motyle, biedronki, koniki polne czy świerszcze, do powstania których inspiracją były legendy zaczerpnięte z kultury ludowej Portugalii, są naprawdę okazałe i prezentują się nadzwyczajnie, a każda z nich ma w sobie trochę magii!

Wiosenną aurę i klimat kwietnej łąki wprowadzi też na nasze stoły amerykańska porcelana Lenox. Kolekcja „Butterfly Meadow” to niemal kultowa już seria, którą zdobią rozśpiewane, zwiastujące wiosnę ptaki, kolorowe motyle, ważki, pszczoły i biedronki. Na każdym z elementów kolekcji pojawiają się inne kompozycje oparte na motywach natury.

Dla wielbicieli bardziej klasycznych rozwiązań polecamy kolekcję porcelany Rosenthal, która ożywi każdy stół i wprowadzi do domu powiew wiosny. Elementy serwisu „Jade Magnolia” sprawdzą się idealnie. Jak powszechnie wiadomo te delikatne, eteryczne bladoróżowe kwiaty rozkwitają jako jedne z pierwszych, dlatego też wypatrując zwiastunów wiosny, rozglądamy się nie tylko za krokusami, ale szukamy też kwitnących pąków magnolii – także na stole!

Jeśli jesteście ciekawi innych inspiracji na wiosnę, zajrzyjcie do nas za tydzień w poszukiwaniu wielkanocnych zajączków!

%d bloggers like this: