Rosenthal blog.

Archives

Ostatnia prezentowana filiżanka jest  dosłownie „znakiem zapytania” i idealnie nadaje się na zakończenie naszej konkursowej zabawy. Pozostańmy z pytaniem o granice designu i wyobraźni artystycznej.

W ciągu ostatnich tygodniu opublikowaliśmy na naszym blogu posty opisujące filiżanki kolekcjonerskie Rosenthal. Są one tak odmienne, jak różne są charaktery i osobowości ich autorów. Niektóre z filiżanek nazwaliśmy „architektonicznymi”, inne są „bajkowe” lub „poetyckie”. Również autorami opisów są  osoby o różnym wieku, upodobaniach i preferencjach stylistycznych.

Proste, geometryczne kształty są już powszechnie znane w projektach designerów, ale  zmultiplikowane mogą stworzyć przedmiot, który  będzie przyciągał uwagę  niepowtarzalnym wyglądem.

Rzadko używane słowa jak sakiewka lub mieszek przypominają język bajek o księżniczkach, latających dywanach i wędrownikach z workiem na ramieniu. Filiżanka nr. 18 jest również na swój sposób „bajkowa”.

Kolekcja filiżanek „Künstlertasse” to efekt wspólnych działań artystów z wytwórnią Rosenthal, w wyniku których powstawały wyjątkowe obiekty – o formie pozwalającej uznać je za przedmioty jeszcze użytkowe, ale bliskie już dziełom sztuki. Filiżanka projektu Johana van Loona fascynuje właśnie dlatego, że jest przykładem absolutnej wolności, o jakiej marzą artyści. Nieograniczona swoboda w kształtowaniu formy, brak reguł związanych z dekoracją, kobaltowa farba w kolorze delikatnego błękitu o zmiennym nasyceniu… – taką wersję tradycyjnego… Read More

Karykaturalne, zabawne i nieporadne ale również pełne wdzięku pisklę. To pierwsze wrażenie jakie może nasunąć się po zetknięciu z filiżanką, autorstwa Otmara Alta.

Prostota, klarowne połączenie form, oszczędność środków, uporządkowanie… Filiżanka kolekcjonerska autorstwa Anglika, Martina Hunta budzi skojarzenia z przypisywanym wyspiarzom ułożeniem i wyważeniem.

Ta ekscentryczna filiżanka swym kształtem przypomina  czarkę do herbaty – jest niska i szeroka, wykonana z delikatnej  czarno-białej porcelany. Może zadowolić najbardziej wymagającego konesera dobrej herbaty, jeśli zaakceptuje on niezwykłe  (i chyba niezbyt wygodne!) rozwiązanie uchwytu, który trudno nazwać uszkiem filiżanki.

Filiżanki kolekcjonerskie – ze względu na formę i dekorację – możemy nazywać w różny sposób. Niektóre z nich określilibyśmy mianem „architektonicznych”, inne jako „minimalistyczne” lub „barokowe”. Do filiżanki nr 27 najbardziej pasuje określenie… „poetycka”.

Dwie zestawione ze sobą owalne bryły różnią się wysokością i objętością, a ujednolicone zostały regularnym rysunkiem czarno białych linii… To nie opis nowoczesnej architektury, lecz filiżanki zaprojektowanej przez Barbarę Brenner.

%d bloggers like this: