Drugi tydzień naszej zabawy rozpoczynamy od podziękowań dla wszystkich, którzy zechcieli się do niej przyłączyć! Widać, że mamy wielu prawdziwych miłośników porcelany! Jesteśmy pod wrażeniem Waszej kreatywności i… prosimy o więcej! Spośród osób, które wzięły udział w pierwszej odsłonie konkursu postanowiliśmy nagrodzić komentarz Magdaleny Szk. Gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy (kontakt@rosenthal.pl), a tych, którzy się jeszcze wahają, zachęcamy do wspólnej zabawy.

Dziś prezentujemy trzy kolejne filiżanki. Dwie z nich to projekty znakomitego holenderskiego artysty Maartena Vrolijka, który tworzy szkło, ceramikę, a także obrazy i tekstylia. Wszystkie jego projekty charakteryzują nieoczywista forma i śmiałe zestawienia kolorystyczne.

W dekoracjach obu prezentowanych dziś wersji „Cupoli” Vrolijk wykorzystał czarne tło i jaskrawe wzory inspirowane nieco elementami stylu pop-art czy sztuki graffiti. Trzecia filiżanka ozdobiona jest autorskim wzorem projektu Yang – wszechstronnego designera, który znany jest z otwartego umysłu, pomysłowości i kreatywności.

Motyw jego autorstwa zdobiący filiżankę „Cupola” łączy czarne tło z barwnymi elementami graficznymi, którym uroku dodaje wykończenie w kolorze złota.

Jesteśmy bardzo ciekawi czy do gustu przypadnie Wam jedna z propozycji Vrolijka czy może postawicie na geometryczne wzory Yanga? Czekamy na Wasze komentarze, spośród których zwycięski zostanie nagrodzony filiżanką „Cupola” w dekoracji Franciski Louw-Rosenthal.

Rosenthal, filiżanki "Cupola"

Zainicjowana ponad 30 lat temu współpraca Rosenthal z włoskim architektem i designerem Mario Bellinim zaowocowała między innymi serwisem „Cupola”, który zapisał się w historii manufaktury jako jeden z najciekawszych. O jego oryginalności zadecydowała niecodzienna forma powtarzająca się we wszystkich elementach kolekcji. Nietypowy kształt uchwytów filiżanki do espresso wyróżniał ją spośród innych i inspirował wielu artystów do tworzenia kolejnych dekoracji, w wyniku czego powstały różnorodne wersje „Cupoli” zdobione rozmaitymi motywami.

Dziś w pierwszej odsłonie naszego konkursu prezentujemy trzy wyjątkowe wersje filiżanki „Cupola”, które łączy ze sobą kolor złota, obecny we wszystkich trzech dekoracjach, gdzie współgra idealnie z uniwersalną czernią.

Dwie pierwsze filiżanki zdobią elementy geometryczne, które dowodzą, że czarno-złote pasy nie muszą zawsze wyglądać tak samo i można z nich stworzyć zupełnie odmienne dekoracje.

Z kolei na trzeciej prezentowanej dziś „Cupoli” widzimy wyraźnie, że dominującą barwą jest złoto, które stanowi tło dla symetrycznie umieszczonych… sygnatur manufaktury Rosenthal.

Rosenthal, filiżanki kolekcjonerskie „Cupola” w różnych dekoracjach (od lewej): nr 3; jubileuszowa; nr 5.

Która ze „złotych Cupoli” podoba Wam się najbardziej? Zachęcamy do umieszczania Waszych komentarzy, które krótko uzasadnią wybór. Zapraszamy do wspólnej zabawy! Na autora zwycięskiego komentarza co tydzień czeka nagroda: filiżanka „Cupola” w dekoracji zaprojektowanej przez Franciskę Louw-Rosenthal. 

Zimowy konkurs „Cupola”

W krótkie zimowe dni więcej czasu spędzamy przed komputerowym monitorem albo zerkając na ekran telefonu. Wzrasta też liczba osób śledzących nasze poczynania na blogu i dla nich właśnie mamy dobrą wiadomość: biorąc udział w naszym zimowym konkursie możecie poznać lepiej fascynujący świat porcelany, a przy niewielkim wysiłku i odrobinie szczęścia możecie też stać się przy okazji posiadaczem kultowej filiżanki do espresso! W każdy zimowy piątek zaprezentujemy trzy filiżanki Rosenthal z serii „Cupola” o tym samym kształcie, ale w trzech odmiennych dekoracjach. Zadaniem uczestników konkursu będzie wybranie najładniejszej z nich z krótkim uzasadnieniem.

Aż trudno uwierzyć, że ta designerska filiżanka produkowana była w tylu wersjach – w naszym konkursie zaprezentujemy aż 30 z nich, a najciekawsze wpisy w zimowym konkursie „Cupola” będziemy nagradzać każdego tygodnia, aż nadejdzie wiosna! Nagrodą będzie filiżanka zaprojektowana przez wnuczkę założyciela firmy Philippa Rosenthala, a zarazem córkę Ph. Rosenthala (Juniora), która obecnie mieszka i tworzy w USA, ale nie traci kontaktu ze słynną bawarską manufakturą. Bądźcie z nami i spróbujcie swych sił – każdego zimowego tygodnia filiżanka wg projektu Franciski Louw-Rosenthal może trafić właśnie do Was!

Coraz bliżej Święta…

Kiedy z radia zaczynają dobiegać dźwięki przebojów Wham! i Mariah Carey, uświadamiamy sobie, że minął już rok od ostatniego Bożego Narodzenia i znowu czas zacząć przygotowywać się do kolejnych Świąt! Ponieważ tegoroczne mogą różnić się od minionych, a wielu z nas spędzi je w mniejszym niż zazwyczaj gronie, warto szczególnie zadbać o wyjątkową atmosferę! Niezastąpiona w tej roli okaże się pachnąca, zielona choinka, wyczekiwane cały rok potrawy, ulubione dekoracje i oryginalne upominki. Niezależnie od tego ile nakryć pojawi się na Waszym świątecznym stole w tym roku, niech niezmienny pozostanie jego odświętny charakter. To właśnie teraz możemy pozwolić sobie na celebrowanie chwili, w otoczeniu starannie dobranych dodatków.

W salonach Rosenthal znajdziecie szereg inspiracji i sprawdzonych pomysłów na prezent lub element bożonarodzeniowej aranżacji domu. Jeszcze do 24 grudnia trwa nasza świąteczna akcja, w ramach której każdy kupujący produkty manufaktury Rosenthal otrzyma bonus w wysokości 30% wydanej kwoty do wykorzystania przy kolejnym zakupie. To doskonała okazja, by obdarować kogoś bliskiego czy uzupełnić elementy ulubionego serwisu. Poza klasycznymi i nowoczesnymi kolekcjami porcelany, czekają też zestawy upominkowe oraz kubki, aniołki, wazony oraz szereg innych pomysłów na prezent.

Zimowa gwiazda

Wśród bieli świątecznych obrusów i zieleni choinki oraz zdobiących dom stroików jej liście w kolorze soczystej czerwieni są naprawdę hipnotyzujące. Poinsecja, wśród botaników znana jako wilczomlecz nadobny lub euforbia pulcherrima, jest jednym z symboli Świąt Bożego Narodzenia, co z pewnością zawdzięcza charakterystycznemu kształtowi, w jaki układają się jej liście. Stąd też my nazywamy ją Gwiazdą Betlejemską, Anglicy – Christmas Star, a dla Włochów to Stella di Natale. O popularności tej wyjątkowej rośliny może też świadczyć fakt, że doczekała się własnego święta, które przypada na 12 grudnia.

Jako pierwsi jej wyjątkowość docenili Aztekowie, którzy już w XIV wieku ozdabiali nią świątynie wierząc, że niespotykany czerwony kolor liści roślina zawdzięcza kropli boskiej krwi. Inna legenda o hiszpańskim rodowodzie głosi, że kwiat rozkwitł czerwienią, gdy biedna młoda dziewczyna złożyła go w darze Dzieciątku. Niezależnie od tego czy w którejś z tych historii tkwi ziarno prawdy, poinsecja jest symbolem nadchodzących Świąt i jako element wielu dekoracji pojawia w tych magicznych dniach niemal w każdym domu. Nie od dziś gwiazda betlejemska zdobi także porcelanę, której chętnie używamy podczas bożonarodzeniowych obiadów i kolacji. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zimową porą wykorzystać urokliwe kubki, talerzyki czy miseczki amerykańskiej marki Lenox z motywem Christmas Star. Soczysta czerwień poinsecji doskonale kontrastuje z nieskazitelną bielą legendarnej „Białej Marii”, która w wersji „Maria Poinsecja” wprowadzi nieodzowny, świąteczny akcent. Wystarczy kilka elementów, by zupełnie odmienić każdy stół, na którym poinsecja będzie prawdziwą gwiazdą.

Swoją drugą młodość przeżywają dziś tradycyjne materiały budowlane, jak drewno i kamień, szkło i cegła. W poszukiwaniach równowagi między estetyką i walorami praktycznymi zastosowanie znalazła też emalia na stali – wykorzystywana nie tylko jako ekscentryczny zamysł designerski, ale doceniana też z racji odporności, trwałości i łatwości w utrzymaniu czystości. Emaliowanej stali użyto w tunelu samochodowym w Hong Kongu i na dworcu kolejowym w Palma de Mallorca, gdzie pasy z motywami marynistycznymi pełnią równocześnie funkcję dekoracyjną i ochronną.

Być może najsłynniejszym  obiektem architektonicznym, którego fasada zdobiona jest emalią jest Galleries Lafayette w Dubaju, a czerwona elewacja w strefie wejściowej i gastronomicznej  słynnego budynku Burj Khalifa stanowi o prestiżu i przepychu tego obiektu. Interesującym polskim przykładem w tej dziedzinie jest elewacja Uniwersytetu im. M. Kopernika w Toruniu.

Tę trudną technikę stosowali też liczni rzemieślnicy-artyści, którzy inspirowani twórczością wielkich mistrzów przenosili motywy z ich malarstwa na miedziane płytki przy użyciu specjalnych farb. Tworzone w ten sposób miniatury, które wypalane były w specjalnych piecach ceramicznych to ciekawe przykłady tradycji zdobniczej. Ponieważ do uzyskania oczekiwanych efektów, podobnie jak w przypadku produkcji porcelany lub szkła niezbędna była temperatura co najmniej 800 – 900 stopni Celsjusza, nazywano je „obrazami narodzonymi w ogniu”.

Black Friday

Nie ma chyba dziś nikogo, kto nie słyszał o Black Friday. Najbardziej powszechna akcja zakupowa rodem zza Oceanu lotem błyskawicy przekracza granice i zatacza coraz szersze kręgi. Niedawno jeszcze słabo znany w Polsce Czarny Piątek zadomowił się na dobre na rodzimym rynku i wielu miłośników zakupów długo czeka na ten dzień, by skorzystać z atrakcyjnych warunków przy zakupie upominków świątecznych.

Mimo popularności tego amerykańskiego „święta zakupów”, mało kto wie, że jego historia sięga połowy XIX wieku. Z nazwą Black Friday wiąże się kilka anegdot. Co prawda nie ma żadnych dowodów na prawdziwość którejkolwiek z nich, ale podobno w każdej legendzie jest ziarnko prawdy… Jedna z historii mówi, że nazwa Black Friday pochodzi z lat 60. XX wieku, kiedy zdesperowany tłum zakupowiczów, chcąc dostać się do sklepów, zablokował ulice Filadelfii, co było nadzwyczajnym widokiem, szczególnie dla interweniującej wtedy policji i kierowców autobusów, dla których ten dzień był niewątpliwie czarnym piątkiem. Inna wersja związana jest z angielskim powiedzeniem: „in the black”, które w odniesieniu do biznesu oznacza wzrost sprzedaży i zwiększenie dochodów. To hasło nawiązuje do przeszłości, kiedy w księgach rachunkowych firm straty zapisywano czerwonym, a zyski czarnym atramentem, a przecież akcje wyprzedażowe, które rozpoczynają się od Czarnego Piątku bez wątpienia generują znaczny wzrost zysków dla firm.

Niezależnie od tego, jaka jest historia nazwy Black Friday to już tradycja, a zakupowe szaleństwo dotarło i do nas! Od dziś do poniedziałku zapraszamy do skorzystania z naszych specjalnych propozycji. Czeka na Was wiele produktów znanych marek w atrakcyjnych cenach – sprawdźcie tutaj! Na pewno znajdziecie coś dla siebie!

 

Moc życzliwości!

Jesienna aura, niełatwa dla wszystkich sytuacja i jeszcze trudniejszy natłok informacji na jej temat płynący z telewizji, prasy czy Internetu… Trudno się dziwić, że na co dzień może być nam trudno wykrzesać z siebie pozytywne nastawienie. Na szczęście już jutro obchodzimy Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień! Świętujmy go hucznie, bądźmy dla siebie mili i sprawiajmy sobie małe przyjemności – nie tylko w tym wyjątkowym dniu.

Jeśli chcielibyście podarować  coś wyjątkowego komuś bliskiemu lub zrobić coś miłego dla siebie, z powodzeniem możecie wybrać lampy i świece Maison Berger Paris. Zbawienny wpływ zapachów na nasze samopoczucie jest powszechnie znany nie od dziś. Wyobraźcie sobie, że wasz dom wypełnia wspaniały aromat francuskich perfum, a nastrój natychmiast się poprawia. Czy można chcieć czegoś więcej? Pewnie można!

Nie napilibyście się rozgrzewającej herbaty z imbirem z legendarnej filiżanki „Biała Maria”? A może wolicie gorącą czekoladę lub cafe au lait? Niezależnie od tego, na co macie ochotę, jeśli zaserwujecie je w kuszących złotem kubkach lub filiżankach z serii „Tric Gold”, wzbogacicie dodatkowo swoje doznania smakowe o wrażenia estetyczne. Życie od razu jest piękniejsze, a nawet liczona w minutach chwila przyjemności potrafi zdziałać cuda!

Zapraszamy was do salonów Rosenthal i sklepu online i przesyłamy moc pozdrowień. Bądźmy dla siebie życzliwi! Nie tylko tej jesieni!

Z wizytą w Białym Domu

Jeszcze nie opadł kurz po amerykańskiej kampanii prezydenckiej, którą śledziły miliony ludzi, a już, mimo dość jasnego wyniku, mamy nową odsłonę sporu podważającą jego legalność. Wybór prezydenta Stanów Zjednoczonych zawsze budził wiele emocji. Nic w tym dziwnego, w końcu mówimy o jednym z najpotężniejszych ludzi na świecie, którzy zapisują się na zawsze na kartach historii, a wszystko co ich dotyczy – poczynając od poglądów, a kończąc na ulubionym psie i wyposażeniu prezydenckiej rezydencji – staje się rzeczą publiczną i jest szeroko komentowane.

Oczywistym jest więc fakt, że zgodnie z panującą od lat zasadą na wyposażeniu Białego Domu znajdują się wyłącznie przedmioty najlepszego gatunku, ale koniecznie wyprodukowane w USA. Przez długi czas problematyczną kwestią było znalezienie odpowiedniej jakości porcelany spełniającej ten ostatni warunek. Do chwili, gdy na horyzoncie pojawiła się firma Lenox z tradycjami sięgającymi 1898 roku. Rdzennie amerykańska porcelana trafiła po raz pierwszy do prezydenckiej rezydencji w 1918 roku  za sprawą Woodrowa Wilsona.

Ówczesny prezydent zamówił zastawę stołową składającą się z 1700 elementów i od tej pory produkty marki Lenox na stałe zagościły na stołach Białego Domu, a kolejni jego lokatorzy także docenili ich wysoką jakość. Nowe serwisy projektowano między innymi dla Roosevelta, Trumana, Reagana, Clintona i Obamy.

W Polsce „prezydencka porcelana” Lenox również cieszy się wielkim uznaniem, jednak w rodzime gusta szczególnie trafia kolekcja „Butterfly Meadow”.  Tę niezwykle szeroką, wieloelementową serię wyróżnia charakterystyczna dekoracja, która przywodzi na myśl kwietną, pełną motyli łąkę. Wielobarwny, bogaty wzór stanowi doskonałe urozmaicenie klasycznej bieli porcelany, która na co dzień gości na naszych stołach. W najbliższych dniach w salonach Rosenthal i online pojawią się nowości zza Oceanu, które uzupełnią doskonale znane już miłośnikom Lenoxa wzory „Frittillary”, „Dragonfly”  czy „Monarch”.

Znajdą się wśród nich między innymi pojemniki, misy, tortownice i patery, a także urocze drobiazgi jak świeczniki lub serwetniki, które na pewno wprowadzą do waszych domów odrobinę pozytywnej energii! Miłośników tej kwiatowej kolekcji z pewnością zainteresują elementy składające się na limitowaną edycję przygotowaną z okazji 20 rocznicy powstania serwisu. Z tej okazji znane dekoracje odmieniły złote motyle i ważki! Efekt jest imponujący!

 

Złota jesień

Trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że jesień jest jedną z najpiękniejszych pór roku. Mieniąca się kolorami, często słoneczna, ma w sobie niezwykle dużo uroku. Szczególnie za sprawą, malujących wspaniałe krajobrazy, nieprawdopodobnych barw, wśród których dominujące są odcienie złota. Nie bez powodu mówi się o „złotej polskiej jesieni”. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby odrobina złota zagościła także na naszych stołach.

Dwie tegoroczne nowości Rosenthal wydają się tu pasować wprost idealnie! Kolekcje „Sanssouci Midas” i „Dynasty” łączą nie tylko złote detale, ale i osoba projektanta. Mówi się, że „jego kreatywność to otwarta przestrzeń, którą można zorganizować na życzenie”. Gianni Cinti swoje bogate doświadczenie z powodzeniem przenosi ze świata mody na zupełnie inne płaszczyzny. Artysta odnosi wiele sukcesów zarówno w zakresie projektowania wnętrz, tworzenia grafik i ilustracji, tekstyliów czy akcesoriów stołowych. Dla marki Rosenthal stworzył spektakularne projekty składające się na serię „Heritage”, która powstała jako hołd dla bogatego dziedzictwa manufaktury.  Nieodłącznym elementem tego konceptu wydaje się być kolor złoty, który konsekwentnie pojawia się – raz jako subtelny detal, innym razem jako dominująca barwa –  w dekoracjach obu kolekcji.

Niezależnie od tego czy wybierzecie delikatne, ledwie muśnięte złotem filiżanki kawowe lub herbaciane z serii „Sanssouci Midas” czy też ich mniejszą towarzyszkę (dla miłośników espresso) całkowicie zatopioną w złocie albo utrzymane w stylistyce barokowego bogactwa elementy kolekcji „Dynasty” – jesień tego roku będzie naprawdę złota!